Zoe dziekuje za rady - zaraz lece kropkowac mazakiem i zakrecilam sie... Ja nie mam pasiflory - chyba ze to inna nazwa jakarandy albo glicynii... bo ja nie wiem, serio.
JeyDee ja mam inny patent
Narzedzia:
- swieczka do podgrzewacza
- wykalaczka
Zapalam czubeczek wykalaczki i trzymajac pionowo wypalam od spodu dziurke w dnie. Plastik sie pomalu rozstepuje wiec jak ma pozadana srednice to zdmuchuje (bo brzegi zaczynaja sie palic ) To "bierze" nawet grube pojemniki po 2 litrach lodow
-------------
Z innej beczki:
Czy ziemia z kretowiska, tego kopczyka, rozni sie jakos od ziemi metr dalej ? Ma jakies wlasciwosci inne ? Pytam, bo tu jak jade z sasiadka na pastwisko po ziemie do kwiatkow, to ona mowi, zeby koniecznie tylko ta ziemia z kretowisk bo najlepsza :/
Nie fantazjuj z tą sterylnością. To sa mity powszechnie powtarzane i na niczym nie oparte.
Postaram się udowodnić, że to nie mity.
1. krety żyją w glebie, która nie jest ciągle przewracana, czyli nie na polach uprawnych. Z wypacusianych i wystrzyżonych trawników przydomowych też są skutecznie przeganiane. Zostają im stare łąki i murawa w sadach przydomowych i jakieś nieużytki z dobrą glebą.
Spokojnie można założyć, że w takich miejscach gleba nie była ruszana kilkadziesiąt lat.
2. krety ryją dość głęboko w warstwie próchniczej, nie tuż pod powierzchnią, wyciągają na wierzch dobrą ziemię.
4. przetrwalniki patogenów i nasiona chwastów, które znalazłyby się na tej głębokości po kilkudziesięciu latach giną.
Czyli - kilkudziesięcioletnia ziemia z takiej głębokości może zawierać tylko pożyteczne mikroorganizmy, które stale tam żyją, jakieś nicienie w większości pożyteczne i niewiele organizmów wyższych, jest pulchna o dobrej strukturze.
W ogóle krety to sympatyczne stworzenia, nie walczę z nimi.
Z mitami i przesądami zdarza się, że znajdują zaskakujące wytłumaczenie.
Sto lat temu chłopi przed siewem przepuszczali ziarno przez dym ze spalonych piór, wymawiając jakieś magiczne formułki.
Takie spalone włosy czy pióra śmierdzą, bo zawierają związki siarki.
Związki siarki mają działanie grzybobójcze.
Czy to był przesąd?
Wtedy tak. Teraz można nazwać to mądrością ludową.
Dość głęboko, to znaczy 0,5 metra?
Kilkadziesiąt lat - człowieku nasiona znalezione w piramidach skiełkowały. Nie jest to może nagminne ale weź pod uwagę odstęp czasowy.
Patogeny też moga przetrwać setki lat w formie nienaruszonej.
Poza tym
Jeśli chcesz mieć równowagę w ziemi a taka jest tam gdzie rządzi się wyłącznie przyroda to muszą być i ci co jedzą "trawę" i ci co jedzą "mięso" i ci co polują i ci co czekają na coś co się nawinie, i ci co sami zdobywają i ci co wykorzystują innych by żyć. Na tym poziomie nie ma dobrych i złych. To człowiek wymyślił takie pojęcie.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach