z tymi zmutowanymi szerszeniami to lekko zażartowałem, a za literówkę przepraszam. A boję się tego bo niestety... niektórzy mają lęk wysokości czy klaustrofobię a ja boję się owadów tymbardziej tych których nie znam... i pierwszy raz widzę na oczy.
Też mam te motylki. Spijają sobie z cynii. Niby niegroźne, ale mają ogromny dar wkurzania. Kiedy idę podlewać, to taki łaskawie oddala się od kwiatka... niestety prosto w kierunku mojej twarzy, i w ostatniej chwili skręca. Kiedyś jeden nie wyrobił zakrętu, a moze zawiał nim wiatr, i mnie pacnął. Jakbym dostała w dziób wacianym pomponikiem
Próbowałam sfotografować, ale te dranie są szybkie. Wyszły mi jakieś rozmazane plamki.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach