Wysłany: 26 Lipiec 2007, 09:44 Lilie co z cebulami?
Proszę o radę w takiej sprawie.
W ogrodzie mam kilkadziesiąt lilii posadziłam je kilka lat temu i do tej pory nic z nimi nie robiłam.Teraz jednak chciałabym zmienić kompozycję i przesadzić je.Jak to zrobić?
Niektóre już przekwitły i ich łodygi uschły wykopałam więc cebulki a raczej olbrzymie cebule ale co dalej z nimi?Wsadzić odrazu w miejsce docelowe czy co innego z nimi poczyniać?
Z góry dziękuję za pomoc i bardzo prosze o łopatologiczne tłumaczenie:-)
To co wykopałaś jeśli już obczyściłaś z piasku to włóż gdzieś do chłodnego pomieszczenia. Ponieważ cebule lili szybko wysychaja i potem robią się miękkie, wsadzone do ziemi łatwo zagniwają. Przetrzymaj do końca września czy jak sie nic z nimi nie będzie działo do połowy października. Z wykopywaniem pozostałych się wstrzymaj. Nie usuwaj tych zaschłych łodyg bo nie będziesz wiedziała gdzie są cebule. Przygotuj sobie miejsce docelowe, wymieszaj z kompostem i na jesieni najlepiej w październiku wykop i przenieś na nowe miejsce. Badyle oczywiście nie będą już potrzebne. Możesz oczywiście wraz z zakończeniemusychania wykopywać cebule, ale jeśli nie masz chłodnego i przewiewnego pomieszczenia nie rób tego nawet jeśli będzie to kolidowało z twoimi planami.
Dlaczego nie sadzić teraz? Otóż jak teraz posadzisz cebule podejmą wzrost i mróz załatwi nie tylko pęd, potem wdadzą się grzyby i masz po cebulach.
Mogłabyć bezpośrednio po kwitnieniu wykopać z dużą bryłą ziemi i razem z pędem przenieść na nowe miejsce, wówczas przenosisz roślinę, która będzie po krótkiej adaptacji będzie dalej rosła a po pewnym czasie zacznie usychać czyli zakończy cykl już w nowym miejscu. Wówczas nie ma obawy o ponowne skiełkowanie.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach