hehe...bez przesady. To nie to samo co papryka chili kupiona w sklepie ale jak na wyhodowaną na parapecie to chyba może być Zostały mi jeszcze 3 sztuki i to chyba będzie wszystko w tym roku bo drzewko niestety powoli umiera...
U mnie mimo, że roślina padła całkowicie, papryczki trzymają się na roślince. Nie wiem jak długo jeszcze mi się uda je utrzymać No kurde taka fajna roślinka do kuchni a chętnych na nasiona brak
No kurde taka fajna roślinka do kuchni a chętnych na nasiona brak
Ja w przyszłym roku planuje wysiać ok. 5 gatunków chili. Zobaczymy co z tego wyjdzie. Na oku mam już gatunki:
-BIH JOLOKIA czyli najostrzejszą papryką chili na świecie z ostrością na rekordowym poziomie 1.041.427 jednostek Scoville’a. Z tego co czytałem to roślina jest trudna i kapryśna w hodowli. Ale warto zaryzykować
-CAYENNE
-JALAPENO
-PASILLA
wojtek o tej porze normalni ludzie śpią a nie normalni albo siedzą na kompie na forum albo włóczą sie po imprezach pozdrawiam facet nie masz chya spania ppapappapapappa pozdrawiam
wojtek o tej porze normalni ludzie śpią a nie normalni albo siedzą na kompie na forum albo włóczą sie po imprezach pozdrawiam facet nie masz chya spania ppapappapapappa pozdrawiam
...nie...nie...nie..to całkiem wczesna pora była jeszcze Jak mam urlop to zawsze przechodzę na tryb nocny. W dzień taka piękna pogoda, że szkoda czasu na siedzenie przed kompem.
Stanowisko słoneczne i podłoże wilgotne.
Ja zbierałam dojrzałe owoce i zostawiałam w ciepłym miejscu aż wyschły. Wtedy rozkruszałam i wyjmowałam nasiona. W lutym wysiewałam do pojemniczków, potem pikowałam do małych doniczek. Można zostawić owoce na roślinie, aby same uschły.
Może inni robią inaczej, ale mnie zawsze się udawało.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach