Forum Ogrodnicze FloraForum.net - Archiwum wiadomości
Rejestracja i pisanie postów - wyłączone
Do dyskusji zapraszamy do naszego nowego forum


www.floraforum.pl

FloraForum
FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
Ogrodek Uli
Autor Wiadomość
ursulka 

Wysłany: 7 Sierpień 2007, 20:49   

No właśnie chyba skończy się tak, jak piszesz - "chwastowy ogródek" :) Już mi dziewczyny pomogły namierzyć mikołajka, ta dzika malwa też się tu dobrze trzyma.
Sąsiadów mam, ale oni hodują tylko bazylię, seler, pelargonie i oleandry :)
 
 
ursulka 

Wysłany: 19 Sierpień 2007, 10:02   

O jaki dzielny kwiatuszek mi zakwitł :)





I jeszcze wilec codziennie rano wysakiwał z jednym kwiatkiem




Aż mi raz zrobił niespodziankę i pokazał kwadracik :D



:D
 
 
BarbaraWo 


Wysłany: 19 Sierpień 2007, 11:59   

:grin: Witaj Urszulko :!:
Obejrzałam twoje zdjęcia i nie mogę wyjść z podziwu dla twojej miłości do kwiatków i twego samozaparcia w uprawie roślin gdzie każdy najmniejszy kwiatek cieszy.
Będziemy cieszyć się razem z Tobą wszystkim co uda Ci się wyhodować
_________________
Pozdrawiam serdecznie
BarWo
 
 
dcmiel 

Wysłany: 19 Sierpień 2007, 12:04   

Ula, ten dzielny kwiatuszek piękny. Z tego co widzę, musisz wiele pracy poświęcić aby mieć kwiaty. To ziemia nie jest chyba łatwa pod uprawę?
_________________
Pozdrawiam, Donata
 
 
ursulka 

Wysłany: 19 Sierpień 2007, 14:34   

Dziękuję dziewczyny :) Jak się jakieś sympatyczne słowo przeczyta to zaraz jakoś z większym zapałem ide przewracać te kamienie :D
Donato ziemia w uprawie jest hmm... no ja ją kilofem przekopuje bo inaczej sie nie da :) Już okupiłam tą uprawę zwichniętą ręką i szwami, więc mogę powiedzieć, że kwiatki na własnej krwi wyhodowałam :D Jest pierońsko ciężko coś tu urosnąć, ale przez to mam chyba jeszcze większą frajdę jak już coś zakwitnie :) Zwłaszcza że mój mężunio się nabija i ciągle mi mówi, że tam mi tylko oset dobrze urośnie i to jak nie bedzie sucho. :) Ale miał minę, jak zobaczył że pikantne papryczki owocują ! :D A teraz go wykopałam na 2 tygodnie 500 km dalej, więc mogę gmerać w ziemi ile chcę :)
Wzięłam się za malowanie domu i jak mi czasu wystarczy, to i jakieś krawężniki przy ścieżce trzasnę :)
 
 
tellerka 
Moderator


Wysłany: 19 Sierpień 2007, 18:38   

Portulaka jest w tej chwili, ale w Holandii, kwiatem - przebojem z gazetek sklepowych. Być może juz teraz mogłabyś zasadzić a nie zasiać?
Czy jakiś mini- zywopłocik by Ci wyrósł przy ścieżce zamiast krawężnika? Byłoby baaaardzo eleganko :)

Pozdrawiam :)
_________________
Fotoblog http://zakorkowany.blog.pl
 
 
dcmiel 

Wysłany: 19 Sierpień 2007, 19:47   

Nie było trudno się domyśleć, jak nasz ciężko. A wynik twojej pracę widać, widać.
_________________
Pozdrawiam, Donata
 
 
maczka 

Wysłany: 19 Sierpień 2007, 20:42   

Przykłady pięknego zastosowania rozchodników:

(zdjęcie ze strony www.ubcbotanicalgarden.org)

(zdjęcie ze strony www.dkimages.com/)

Zresztą, jak wpiszesz w wyszukiwarkę "sedum" to sama zobaczysz jaka jest różnorodność gatuntów. Pokrój, kształty i kolory liści i kwiatów... Cuda można zrobić :)
A jeszcze tak sobie myślę- może lawenda by dała radę? Albo dziewanny? Też jest kilka ciekawych gatunków- np. dziewanna jedwabista- wygląda jak zrobiona z kłaczków wełny :)

A to żółte bardzo ładne :)
_________________
Pozdrawiam
Ania L.
---
  
 
 
maczka 

Wysłany: 19 Sierpień 2007, 20:51   OT

Przepraszam, że nie na temat, ale dlaczego ja mam taką dziurę w poście?
_________________
Pozdrawiam
Ania L.
---
 
 
ursulka 

Wysłany: 19 Sierpień 2007, 21:48   

Dziękuję ogromnie za podpowiedzi, fotki są śliczne a ja już dopisuję nasionka do listy zakupów :)
Rozchodniki mam - biały i żółty i nawet mi kwitły :) Wysiałam czerwony ale kurcze nie wiem co jest, bo nawet po przepikowaniu siewki stoją w miejscu. Takie nitki z malusimi listkami one są i jakoś nie rosną :( To samo z dzwonkami, skalnicą, goździkiem kropkowanym. Nie rośnie :(
Tellerko o żywopłociku myślałam. Problem w tym, że ścieżka idzie w poprzek góry. Nad ścieżką mogę się rządzić. Poniżej niby też, ale tam za rok lub dwa (jak mąż i jego bracia będą mieli natchnienie) będzie wybrana ziemia, wyrąbana dziura w skale i zbudowane garaże. Przy tych robotach prawdopodobnie mój cały ogródek deko zjedzie na dół :D Więc na razie muszę sobie odpuścić wieloletnie rośliny w miejscu, które może pójść pod koparke. Hoduję w doniczkach "na później" :) I to chyba nawet lepiej, jak już większe powysadzam, może będzie im łatwiej się zadomowić.
A i wiecie co, zrobiłam kompostownik. Mały taki. Dziura, z jednej strony ściana z ziemi bo to zbocze, 3 strony zabudowałam - zrobiłam kratki z trzcin (takich 4 cm średnicy) i wstawiłam między wbite w ziemię "słupki" z trzciny. Po ostatnich wiatrach do dzisiaj nie mogę znaleźć jednej z tych kratek :D
Tak sobie wymysliłam, że w przyszłym roku skupię się na papryce, na razie pikantne mi rosną super a takie duże słodkie zaczynają zawiązywać owoce. Ogórki mi szlag trafił, ale jakbym wysadziła miesiąc wcześniej to zdążyłabym zebrać przed suszą. Zielony groszek też ładnie rósł, aż żałuję że tylko kilka roślinek wsadziłam. Pietruszka jakoś przetrwała, choć nie za duża jest. Ale na szczypanie do kuchni wystarcza. Rozmaryn ładnie rośnie i jakoś zieloniutki mimo suszy. Mam kilka roślinek poziomek. Kilka dostałam i wsadziłam a kilka wysiałam i sobie rosną. Nie kwitły jeszcze. Są pod drzewkami. Mam nasiona truskawki i tam, gdzie w tym roku eksperymentowałam z arbuzem, w przyszłym wysadzę truskawki.
Za domem mam murek i na nim jeszcze płot z siatki i tam ustawię skrzynki. Raz mi się widzi wilec z groszkiem na całej siatce, a innym razem myślę właśnie o truskawkach w tych skrzynkach.
To, co mi ładnie rośnie z kwiatków to cynia daliowa (a cynia liliput sie obija, kwitnie ale ma mizerne kwiatki), kwitły złocienie, kocanka kwitnie, 1 (jedna! :D ) frezja zakwitła, aksamitki, część gladioli zakwitła, dwa liliowce, a no i przecież lilie mi cudnie kwitły, czosnek niedźwiedzi mnie zaskoczył bo marnie podlewałam i zakwitł, iryski były przecudne. Celozje kwitną, choć akurat one najpóźniej mi wzeszły i już myślałam, że nic z nich nie będzie. Na dziko mi rosną kosaćce (chyba) jeden żółty, dwa białe i całe poletko filetowych. Nie zaglądałam tu jeszcze kiedy kwitły, a szkoda bo i ja mogłabym się pochwalić, że u mnie też coś ładnie urosło :) W sumie to straszne błędy ja popełniłam, nie tylko susza tu zaszkodziła, i dużo roślin zmarnowałam. No i powysadzałam trochę bez sensu. Teraz na serio chcę obsadzić tą skałę za domem. Wysadziłam to, co mi urosło z torebki "mieszanka niskich bylin na skalniak" i wszystko uschło. Chyba muszę tam wysadzać na jesieni, żeby do następnych upałów roślinki zdążyły się ukorzenić.
A i wiecie co mam ? O tym całkiem zapomniałam. Wsadziłam w ziemię dwa "kołki" z topoli. Ponawiercałam i ponapychałam dziurki grzybnią boczniaka ostrygowatego. Już w kwietniu :) Coś chyba z tego będzie, bo jak oderwałam kawałek kory to drewno było białawe. Te dwa pieńki mają założone foliowe czepki kąpielowe i codziennie je trochę podlewam :) Jak mi grzyby nie urosną, to mnie chłop zabije śmiechem ;)
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  



Inne strony: statuetki, wizytówki Zbiorniki ciśnieniowe, Kleje do obuwia, Kosze sklepowe z drutu
Ablacje, Plastikowe formy do betonu, Formy do betonu
Enzymy, Kosze chłodnicze z drutu, Ferma szynszyli, Lampy solne, Części agd, Usługi tokarskie, Nawadnianie
Wpust ściekowy, Jabłka, Suszarka laboratoryjna, Grabie, Instalacje chłodnicze, Schody, Zabawki drewniane, Przebarwienia Kraków, Torby papierowe, medale, producent wózków dziecięcych





Forum Ogrodnicze
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group