Wysłany: 11 Sierpień 2007, 21:26 Jak pielęgnować ANGINKĘ?
Witam. Jakiś czas temu dostałam od koleżanki anginkę. Pamiętam jeszcze z dzieciństwa, że taki kwiatek stał u nas w domu. Niestety nie mam zielonego pojęcia jak go pielęgnować. W tej chwili roślinka strasznie wybujała i nie wiem co mam z nią zrobić... Przecież powinna się pięknie rozkrzewić a u mnie rośnie jeden badyl Proszę o radę jak mam z nią postępować
Żeby się rozkrzewiła - zetnij czubek - ja tak robię, jak moja badyleje.
Specjalnych zabiegów to ona nie wymaga podlewam ja "na palec" - nie zraszam, stoi jakieś 1,5-2 m od okna. Pięknie rośnie.
no nie wierzę że ja masz... wypytuje znajomych o nią i nikt nie ma a właśnie kojarzy mi się że jak byłam mała to anginka stała w domu i pachniała jak sie nią potrząsnęło dlatego chciałabym ja mieć
może jak kiedyś przytniesz to mogę liczyć na sadzonkę ??
Widzę,żę teraz zapanowała znowu moda na geranium.Mam ją od paru lat i jak tylko trochę podrośnie to ją obcinam.Można z niej formować różne kształty - kula,stożek.Nie jest kapryśna, tylko lubi dużo pić.Najłatwiej poznać po oklapniętych liściach,u mnie najlepiej rośnie na parapecie od strony południowo-zachodniej - szyby z filtrami. W tym roku jakoś ciężko było odcięte szczepki ukorzenić.Tzn,ja po przycięciu wkładam do wody do wazonika - jak wypuszczą korzenie, to do ziemi.Ale może pora była nie ta.Nastepne cięcie za ok.miesiąc.
Honoratko - mieszkam bliżej to i chyba szybciej dotrze.Podaj adres, a przy najbliższym cięciu - masz.....
[quote="JeyDee]
mistique, czy ty wiesz co znaczy "na palec" ?[/quote]Tak wiem, dzięki Dzięki serdeczne za rady Abu i krysp50 od razu wezmę się za podcinanie
Mnie się ten zapach już zawsze będzie kojarzył z jedną z babć z drugą to będzie naftalina
Gdyby ktoś chciał bardzo geranium - to nie ma problemu, albo utnę u babci, albo swoje potnę rośnie błyskawicznie
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach