Radosna ja mam ogromną satysfakcję kiedy jakąś roślinkę znam od nasionka I tyle miejsca na dworze, że wystarczy na te rośliny z nasionek i na te z sadzonek. Jeśli dorwę sadzonkę milina, to oczywiście się połaszę. Ale to u mnie trudne. W mojej wsi nikt nie ma milina, królują pelargonie, surfinie, niecierpki i róże. Jak już ktoś ma coś pnącego to winogrona lub pnąca róża. No i chłop mi marudzi jak gdzieś wyjeżdżamy i zaczynam oglądać się za roślinami. O tym żeby specjalnie gdzieś podskoczyć do ogrodniczego to zapomnij, kończy się wojną. Muszę jeszcze nad nim trochę popracować
Elanutka długo czekałaś aż wzejdzie? Zazdroszczę !
Ursulko , on zaczął kielkować po jakichś dwoch tygodniach , potem sobie powoli rosl , a jak mi się przestał mieścić w małej doniczce , wrzuciłam w dużą ( średnica 25 cm ) i pięknie zaczął rosnąć . Myślę , że i Twój przysporzy Ci wiele radości i zdziwienia , że jednak powiodło się. Trzymam kciuki. Powodzenia !
_________________ Chińskie przysłowie mówi : " Jeżeli chcesz być szczęśliwym człowiekiem, zostań ogrodnikiem "
Byłam dziś na rynku- zobaczyłam u sprzedającego uciętą gałązkę milinu w wodzie- niestety juz sprzedał sadzonki- ale uciętą gałązkę mi dał. Chciałabym ją ukorzenić- czytam tu że sadziłyście w ziemię- a obrazek mówi o piasku- Jak lepiej? Mam tylko jedną gałązeczkę, nie chciałabym jej zmarnować...
Piasek dlatego, że milin jest bardzo podatny na zagniwanie. Z piasu woda szybko ucieka.
Możesz użyć piaszczystej ziemi. Takiej z ogródka dodatkowo zmieszanej z piaskiem. Nie używaj ziemi gdzie jest torf. I obetnij te kwiaty. Będziesz miała trudności z ukorzenieniem kwitnącego pędu.
Życzę dużo szczęścia z tym milinkiem. Choć bardzo się staram moje sadzoneczki systematycznie się eliminują. Czernieją i już po nich. Zaraz biegnę zobaczyć czy ostatnie trzy jeszcze się trzymają.
Powodzenia Elu.
Pozdrowionka
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach