Witam. Mam pytanie odnosnie zaprawiania nasion roslin tropikalnych. Na allegro ktos sprzedaje ukorzeniacz rowniez jako srodek przeciw grzybowy dla tego rodzaju nasion ale nie wiem czy to nie zaszkodzi nasionkom. Sama stosuje ten srodek do sadzonek i jestem zadowolona, ale na ulotce nie ma nic na temat nasion. Co o tym myslicie? Osobiscie troche sie obawiam tego srodka.
Witaj Nie wiem, jaki to preparat, ale ja używam do nasion ukorzeniacza, tak mi doradzono (zresztą na opakowaniu też jest napisane, że można używać do nasion). Nie wiem na ile to pomaga, ale na pewno nie szkodzi - a przynajmniej do tej pory nic nie zauważyłam.
Pierwsze słyszę o ukorzeniaczu do nasion tak szczerze mówiąc. Jakoś wydaje mi się naciągane (tak jak świecące kwiaty czy kwiaty przeciwko kretom ). Z tego co wiem to niektóre nasiona roślin innych klimatów kiełkują jak mają ciemno, np kawa, a ja sprawdziłam na papirusie i również. Tak więc może to jest klucz. I nie chodzi o to, że mają ciemno pod ziemią, tylko żeby doniczkę tą albo osłonić z góry tekturką, albo - tak jak ja to zrobiłam, postawiłam do łazienki bez okna.
Eee, no nie Ten mój jest normalny, wcale nie specjalny do nasion - tyle, że do nasion podobno można też używać. Nie wiem, jaki jest ten z allegro, co prawda...
Mi nie chodzi o sam ukorzeniacz ale o srodek przeciw grzybom w nim zawarty. ostatnim razem jakies grzybisko zjadlo mi wszystkie nasiona. Nie byla to wina zbyt mokrej ziemi, bo nie podlewalam tylko spryskiwalam. Mysle ze to bylo juz w ziemi, bo wyroslo we wszystkich 20 doniczkach.
Środki te zawierają fungicydy. Np. ukorzeniacz o nazwie Korzonek zawiera Kaptan. Używa się go do zaprawiania cebul przed posadzeniem, nasion przed siewem. Jest kilku producentów i nie sprawdzałam który zawiera jaki fungicyd ale jest we wszystkich, chociażby po to by zabezpieczyć sadzonkę przed zagniwaniem.
Co do tego grzyba w dniczkach to przyjmij to jako nauczkę, że do siewu i sadzonkowania stosuje się specjalną ziemię do wysiewów. Jest ona poddawana preparowaniu w wyniku którego likwiduje sie nasiona chwastów i zarodniki grzybów. Jak masz jakieś szczególnie cenne nasiona to możesz dodatkowo na brytwance wyprażyć w piekarniku trochę ziemi w 200 stopniach przez pół godziny. Potem nie wyjmować dopóki nie wystygnie i po wystygnięciu (najczęściej na drugi dzień) od razu używać.
Prawdę mówiąc ja nigdy nie używałam tej specjalnej ziemi do wysiewania, z tego względu, że u nas jej nie mam możliwości kupić. Zawsze wysiewam w ziemi uniwersalnej i nigdy nie zdarzyło mi się jakieś badziewie zamiast roślinek I oby tak dalej
A raz próbowałam robić w piekarniku, ale ten zapach mnie odrzucał, później musiałam szorować piekarnik bo zapach był w nim A póki cokolwiek upiekłam kilka dobrych dni był otworzony
Znam ten zapaszek, żeby nie powiedzieć smrodek
Ale u mnie tak długo nie siedzi w piekarniku, właściwie od razu mogłabym coś upiec... Myślisz, że rodzaje ziemi tak się mogą różnić ?
Zoe być może, ale nie mam wyjścia, bo u nas tej ziemi nie ma, cudem do kaktusów zdobyłam A mając do wyboru śmierdzący piekarnik gdzie zapach przechodzi na ciasto czy ryzyko to jednak wolę ryzyko
Jagna - nie wiem od czego to zależy. U mnie smrodek był taki w piekarniku, że musiałam kupić specjalny środek do czyszczenia piekarników. Sama woda nic nie dała. Być może to rodzaj ziemi, nie wiem..
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach