Na naszym blokowym ogródku jest raczej zielono, a między zieloną trawką i jakimiś krzewami rosną sobie aksamitki Zajmuje się nim głównie starsze małżeństwo
A u Ciebie jest cudnie!
Basiu, cudny ten ogródek!
W Polsce mieszkałam w bloku, tam była taka miła pani, która chciała się zająć przyblokowym ugorkiem... Co posadziła, to jej zniszczyli Sąsiedzi, znaczy się, zniszczyli... Bo że niby ten ugorek przynależy wszystkim, a ona te roślinki bezprawnie wsadziła Rzecz w tym, że ci "wszyscy" mieli ugór w nosie dopóki nie znalazł sie ktoś, kto o niego zadbał. Później zresztą też mieli... Syndrom psa ogrodnika
Jagna u mnie tak samo było. Zmieniali dachówkę na bloku i półtorametrowej szerokosci pasek trawy zamienił się w wydeptane pobojowisko. Jedna babcia zmobilizowała okoliczne dzieciaki i całe wakacje wszystkie tam codziennie pracowały. Działkowicze z bloku zrobili "zrzutkę" i każdy dał trochę sadzonek. Dzieciaki przekopały, zrobili "płotek" ze starych dachówek, posadzili kwiatki, dbali.. no dzieciaki miały zajęcie a przy tym naprawdę ładnie zagospodarowali ten kawałek, było zielono i kolorowo. Komuś się nie spodobało, przyjechał pan z adm, rozkopał i zasiał trawę. I jeszcze tej babci się oberwało że bezprawnie zajęła teren.
Jakoś nie mam kłopotów z administracją wręcz przeciwnie zamontowali mi wodę i przywieżli żyznej ziemi. Dostałam też nagrodę w konkursie na najpiękniejszy ogród i balkon. Mam problem z kradzieżą --giną doniczki i kwiatki (takie do wazonika) z petami i innymi śmieciami bo ogródek jak widać jest ogólnie dostępny. Ale trochę cierpliwości i dobrej woli to można coś zrobić.
Jeszcze kilka zdjęć chciałam wkleić ale fotosik coś strajkuje...może wieczorem...
Nagroda ci się należy za sam pomysł opieki /ziemi niczyjej /
Piękne rośliny ....widać ze je lubisz i wiesz jak o nie dbać
Od kiedy pielęgnujesz ten ogródek.....
czy kiedyś też tam kwiaty rosły ?
No na pewno narażę się Wam wszystkim, ale opowiem Wam, jak to wyglądało u mojej Mamy. Owszem, sąsiadka z dziećmi zrobiła tak, jak Ty. Po pół roku przeszło im. Finał???? Chwasty ponad półtora metra, , ekipa kosząca trawnik nie wjechała, bo był płotek. Czyli: ani kwiatków, ani trawnika. Ale może to tylko jest tak u mojej Mamy
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach