Hm, a ile wody nalać, żeby było dobrze? Czytam, że np. bluszcz lubi wilgotne podłoże czyli należy podlewać dwa razy w tygodniu - po przeschnięciu wierzchniej warstwy. U mnie za nim wierzchnia warstwa przeschnie mija dobry tydzień, a wcale nie leję dużo. Na każdy kwiatek trzymam tak od 2-4 sekund.
Jesli Anturium lubi kwaśne podłoże, to czym najlepiej podlewać?
Za pierwszym razem, to może i nie odmówi nikt, ale nie wyobrażam sobie chodzić tak przez kilkanaście lat i prosić się o deszczówkę. Nie ma innego sposobu? A przegotowana woda nie byłaby dobra?
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach