a zapomnialam zapytac a boraks z cukrem probowalyscie? Ja dawno temu mrowki na balkonie wytepilam ruskim dezodorantem (dostalam od sp, babci) smierdzial szampanem, psiklam dwa razy i mrowki zniknely.
Nie ma to jak ruski niby dezodorant.
A boraks tez pomogl, ale w innym miejscu. Pozdrawiam
ma nadzieje ze nikt nie uzna tego za reklame i nie skasuje mojego postu bo chce zacytowac fragment swietnej ksiazki!!!
"Mrówki w natarciu:
Pokonaj armie mrowek, stosujac wybrana miksture lub obydwie naraz.
Srodek na mrówki nr1:
4-5 lyzek platkow kukurydzianych
3 lyzki tluszczu z bekonu
3 lyzki proszku do pieczenia
3 paczki drozdzy
utrzyj platki kukurydziane z tluszczem na jednolita mase, dodaj proszek do pieczenia i drozdze. posmaruj tym pokrywki od sloikow i porozkladaj w poblizu mrowisk.
srodek na mrowki nr2:
1 szklanka cukru
1 lyzka sproszkowanego kwasu bornego
3 szklanki wody
rozpusc cukier w 3 szlankach wody i zagotuj roztwor. dodaj kwas borny. napelnij plynem pokrywki od malych sloikow i porozstawiaj je na szlaku uczeszczanym przez mrowki lub w poblizu mrowiska."
"koktajl ktory zabija owady na smierc:
pozbadz sie wszelkiego robactwa spryskujac ogrod zabojczo skutecznym koktajlem.
6 drobno posiekanych zabkow czosnku
1 drobno posiekana mala cebula
1 lyzka plynu do mycia naczyn
1 litr cieplej wody
polacz wszystkie skladniki i zostaw miksture w spokoju na noc. nastepnie przelej ja do zraszacza i zabij owady na smierc!"
Jerry Baker Sekrety doświadczonego ogrodnika
ksiazka jest naprawde rewelacyjna!! co prawda nigdy nie mialam problemu z mrowkami i akurat tych "przepisow" nie stosowalam, ale za to wyprobowalam wiele innych podanych przez autora (typu odzywki do roslin i inne wzmacniajace mikstury) z rewelacyjnym efektem!!
powodzenia z mrowkami
Małych ???
Pomijając fakt, że dla mnie każdy pająk powyżej 5mm to budzący grozę olbrzym, to tutaj na porządku dziennym (i w wielkich ilościach) są pająki ogrodowe (krzyżaki, znaczy), po 3cm i więcej
Ja cierpię na regularną arachnofobię, więc za każdym razem kiedy chcę coś zrobić w ogródku przodem wypuszczam męża, w celach oczyszczenia terenu... Wolałabym być bardziej niezależna
Jagna , Ty lepiej już nic o pająkach nie pisz. Na samą myśl ,dostałam gęsiej skórki a serce zaczęło mi kołatać. Walczę z tym strachem całe wieki, ale już nie wrzeszczę.
_________________ Dopiero przy końcu roboty można poznać, od czego trzeba było zacząć.
a ja lubie pajaki, jak jakiegos spotkam to delikatnie go wypraszam z domu. Ostatnio pania pajakowa z kulka jajek wynioslam na zewnatrz. Pajaki sa pozyteczne No przeciez dziewczyny za obraz was nie wciagną
A ja nie cierpię pająków. Jak widzę coś takiego to dostaję gęsiej skórki.
Ale też ich nie zabijam tylko eksmituję na bruk albo zimą do piwnicy. Szanuję każde życie nawet brrr pająka.
No ja mam na końcu garażu taki kantorek i tam jest w głębi rozpadlina skalna, a w niej.... no powiem tylko, ze do tych pajączków strzelałam z wiatrówki
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach