Może i odmiana najpospolitsza ale bardzo ładna, by nie powiedzieć śliczna. Faktycznie ma trochę kłopotów, ale myślę, że jak sie nim zajmiesz to odwdzięczy Ci się za uratowanie życia.
To Karate na początek chyba będzie OK. Wprawdzie nie wiem co to za robale ale z tego co czytałam Karate działa na większość. Trzymam kciuki za Hibcia.
Jest piekny Pysiu, i wcale nie taki pospolity. Ale dla mnie żaden nie jest pospolity Zakochałam się w tych kwiatach tak bardzo, że podoba mi się absolutnie każdy. Ta ich delikatność jest nieporównywalna z niczym. A Twój Pysiu ma śliczny kolor.
_________________ Jestem tylko lisem, podobnym do tysięcy innych lisów. Lecz jeśli mnie oswoisz, będziemy się nawzajem potrzebować. Będziesz dla mnie jedyny na świecie. I ja będę dla Ciebie jedyny na świecie...
http://picasaweb.google.pl/Szarania/Kotek
Pozdrawiam.
Pysiu, pisz PW do Zoe, bo to wygląda na jakąś inwazję .
Ja tu w ogóle przyszłam tylko za tobą, bo normalnie mi się ten temat nie otwiera (Laleczko Aniu ).
inna jagna napisał/a:
zyskałam mężowski szacunek, że zdechłe kwiatki stawiam na nogi w kilka godzin
Jagna, przez ciebie oplułam sobie nowy monitor, ale jak już tu jestem to dorzucę swoje 3 grosze - mnie kwiatka daje: moja mama (niektórzy wiedzą jaki jest kaliber tego łgarstwa ), moja teściowa (w to uwierzy każdy kto ją zna), koleżanka, bo się nie zna, druga koleżanka, co chciała wyrzucić na śmietnik (wersja rozbudowana : no sam zobacz, ona jest chyba głupia, przecież to piękna roslina...), etc.etc...
Jak zostanę nakryta z reklamówką kwiaciarni w ręku to jest to rupieć co rok przestał w sklepie i "w końcu właścicielka poszła po rozum do głowy i sprzedała za 2 zł".
A teraz sobie idę i niech nikt za mną nie woła, bo ogłuchłam.
Wydaje mi się, że zawsze lepiej zmienić ziemię, obejrzeć korzenie. Ja przesadziłam swoje hibiscusy do bardzo lekkiej, puszystej ziemi z dodatkiem włókna kokosowego, wymieszanej z perlitem - perlit dokupiłam. Na spód doniczek wsypałam warstwę keramzytu, a doniczki kupiłam GLINIANE. Mniejsze jest prawdopodobieństwo zalania hibiscusa, woda szybciej odparowuje. Hibiscus - powtórzę za Kasią - musi mieć lekkie, przewiewne podłoże, nie toleruje ziemi zbitej, "ciasnoty w doniczce".
_________________ Jestem tylko lisem, podobnym do tysięcy innych lisów. Lecz jeśli mnie oswoisz, będziemy się nawzajem potrzebować. Będziesz dla mnie jedyny na świecie. I ja będę dla Ciebie jedyny na świecie...
http://picasaweb.google.pl/Szarania/Kotek
Pozdrawiam.
JeyDee, czy ta "Laleczka Ania" to było do mnie Czy mogę sobie nieskromnie przypisać tak sliczne przezwisko?? Myślałam, że wiesz iż nick pochodzi od mego nazwiska...
_________________ Jestem tylko lisem, podobnym do tysięcy innych lisów. Lecz jeśli mnie oswoisz, będziemy się nawzajem potrzebować. Będziesz dla mnie jedyny na świecie. I ja będę dla Ciebie jedyny na świecie...
http://picasaweb.google.pl/Szarania/Kotek
Pozdrawiam.
ja bym poszla z kwiatkiem jutro do kwiaciarni i albo zarzadała zwrotu czesci kosztow albo srodek chemiczny-za darmo przeciez to zmasowany atak robactwa,maczlik bodajze z tego co widac po pozostalosci po czesci jaj i pewnie cos inneg tez bo fotek dobrze nie ogladałam
_________________ gefaehrlich
Beeilen wir uns die menschen zu lieben,,,dir zu liebe
stalo sie-zaraziliscie mnie hibiskusomania... pierwsza szczepke rozy mialam wziasc od mojej mamy, zwykla, czerwona, ale pierwsza (nie mam skad wziasc innej )... jednak stalo sie cos strasznego!!!!!!!!!!!!!!! moja mama pracuje na wyjazdach wiec miesiac jest, miesiac jej nie ma. zawsze najbolesniej odczuwa to wlasnie jej roza! chociaz tata o nia dba i podlewa tak jak to robila moja mama to kwiatek i tak zawsze zrzuca liscie... czy wierzycie w cos takiego ze kwiaty... jak to sie mowi... tesknia? moja mama wraca i roza zaczyna odbijac...
zawsze zrzucala tylko pare lisci, ale to co sie z nia stalo ostatnio bylo tragiczne! zupelnie wylysiala!! naprawde zostaly tylko badyle!!! dolaczam zdjecie bo mam pytanie nastepujace: czy w takim jej stanie moge wziasc szczepke? czy taka szczepka sie przyjmie i czy nie zaszkodzi to roslinie?
te listki ktore widac to po dwutygodniowym pobycie mojej mamy-kwiatek ozywa.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach