Forum Ogrodnicze FloraForum.net - Archiwum wiadomości
Rejestracja i pisanie postów - wyłączone
Do dyskusji zapraszamy do naszego nowego forum


www.floraforum.pl

FloraForum
FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
Jak pozbyć się chwastów w ogródku...?
Autor Wiadomość
kluseczka 


Wysłany: 22 Czerwiec 2006, 15:58   Jak pozbyć się chwastów w ogródku...?

Hmmm....jak na razie mój "trawnik" to tylko kępy różnego rodzaju zielska, które odrasta po każdym koszeniu trawy nie ma w ogóle...Zaczęłam wyrywać je ręcznie, ale to trochę przypomina walkę z wiatrakami :(
Czy są jakieś "niechemiczne" metody walki z zielskiem?
Co do chemicznych to słyszałam coś o preparatach "Mniszek" i "Roundup"... Wolałabym jednak ze względu na domowy zwierzyniec...nie ryzykować jego przytruciem...
Znacie jakieś skuteczne metody walki? Chciałabym zobaczyć tam w końcu jakąś trawę ;)
A jeśli tylko chemiczne środki są skuteczne to jaki polecacie i jaka może być przybliżona jego cena...?
_________________
Pozdrawiam Kluseczka
 
 
kasia 


Wysłany: 22 Czerwiec 2006, 16:41   

wyrywanie ,wyrywanie i wyrywanie raz jeszcze,ale razem z korzeniami,srodki chemiczne tez sa dobre,ale moge popalic rowniez trawnik,
druga metoda jest nie przejmowanie sie chcwastami,czasem taka koniczynka czy stokrotki na trawniku tez sa fajne ;-)
w miejscach gdzie nie planuje sie juz sadzenia zrobic sciółke z kory lub z duzej warstwy zwiru lub posadzic po odchwaszczeniu rosliny płozace,


z takich wymagajacych czasu i pracy
bardzo pracochłonnym ale i dobrym pomysłem jest,,,przekopanie trawnika razem z chwastami ,zakopanie darni głeboko,na wierz nasypanie swiezej ziemi ( moi rodzice zrobili taz 1300m2,,,kupa roboty)na wierzch zamowili czarnoziem,potem wygladzili walcem i zasiali trawnik,,
druga metoda Zaka,( dotyczy raczej miejsc nie na trawniku)przykrycie miejsc w ktorych chce sie pozbyt chwastow kartonami,na to czarna folia,i kamienie,ogranicza sie dopływ wody i swiatla,jest niestety rozciagnieta w czasie,ok jeden rok 8)
_________________
gefaehrlich
Beeilen wir uns die menschen zu lieben,,,dir zu liebe
  
 
 
Zoe 
Moderator


Wysłany: 22 Czerwiec 2006, 17:35   

Przy mocno zachwaszczonym trawniku nie ma innego wyjścia jak chemia.
A i to nie zapewni 100% skuteczności. Ostanio używałam Sterane.
na pozbycie się koniczyny.

Jeśli w sklepie powiesz, że chcesz herbicyd na chwasty dwuliścienne w trawniku to na pewno przynajmniej dwa będą mieli.
Reszta zgodnie z instrukcją.

Randup jest defoliantem niszczy wszystko co zielone. Więc ten wybij sobie z głowy.
_________________
Pozdrawiam serdecznie Zoe
www.encyklopedia.multiflora.pl
 
 
kluseczka 


Wysłany: 23 Czerwiec 2006, 11:34   

Zaczęłam wyrywać z korzeniami ale jest tego 13 arów...więc to mnie trochę zniechęca..tym bardziej że rosną jak na drożdżach...Nie ma stokrotek ani koniczynki ;) pole nie było koszone od około 20 lat....tam są paprocie dzięki którym mój pies złapał 25 kleszczy...w życiu czegoś takiego nie widziałam :shock: osty, mech, kępki wysokiej trawy (chyba żubrówka) i jakieś chwasty o twardych u dołu łodygach.
Przekoapnie byłoby niezłym pomysłem ale to oczywiści męska ;) robota... mimo to pomysł niezły :)
Widzę Kasiu że jesteś już weteranką ;)
Petra dzięki za informacje...bo już byłam nastawiona na kupienie tego Roundopu...bo wszędzie pochwały słyszałam, ale jeśli faktycznie niszczy wszystko co zielone to raczej nie chcę sobie stworzyc pustynie wokół domu ;) popytam w ogrodniczym co tam maja.
Dziękuję Wam za rady :) na pewno coś z tego wybiorę albo zastosuję mieszane techniki ;)
_________________
Pozdrawiam Kluseczka
 
 
kasia 


Wysłany: 23 Czerwiec 2006, 11:40   

z tego co mowisz to ty nie masz trawnik a same chwasty,jak moi rodzice wybudowali dom wokół mieli to samo,pole niekoszone od 20lat, musieli wyplenic wszystko,zaczeli od sciecia kosa wszystkiego co rosło,potem w ruch posedł wlasnie roundap bo niszczy dosłownie wszystko,tylko to jestr dobre gdy na dzialce oprocz chwastow nic nie ma,bo jak masz drzewa czy jakies cenne roslinki to bedzie trudno,powtorzylismy oprysk jeszcze 3 razy,na co zuzylismy mase chemi niestety,ale inaczej tego nie dało sie pozbyc bo rosly tam najgorsze chwasty,potem po paru tygodniach ziemia zostala przekopana,został posiany zielony nawoz,dopiero w nastepnych roku nawieziona nowa ziemia,zwalowana i posiany trawnik, w naszym przypadku bez chemii sie nie obeszło,to co pisalam wczesniej troche dokladniej opisalam ,wybaczcie pewne powtorki
_________________
gefaehrlich
Beeilen wir uns die menschen zu lieben,,,dir zu liebe
 
 
kluseczka 


Wysłany: 23 Czerwiec 2006, 11:52   

Tak dokładnie chwast na chwaście zero trawy ;) niedawno rodzice kupili dom (jeszcze jest surowy) i całe podwórko to chwasty, pobliskie łaki też... Próbowaliśmy to kosiarką potraktować, ale po tygodniu już spore odrosły.
Mamy kilka drzew ale są stare więc nie aż tak cenne...większość do wycięcia, krzak pożeczki czarnej wielki i piękny :) 2 agresty i kilka kwiatów w kupce...ale te okolice zawsze możnaby ominąć ;)
No to pewnie sporo pieniędzy trzeba będzie na to wydać, bo z tego co piszecie to najskuteczniejsza metoda... Obawiam sie jednak czy jak to spryskam, to cokolwiek później na tej ziemi wyrośnie...bo nie jest zbyt żyzna hmmm..
_________________
Pozdrawiam Kluseczka
 
 
kasia 


Wysłany: 23 Czerwiec 2006, 12:08   

moi rodzice maja sam pioch,dlatego poradzilam im zamowienie dwoch ciezarowek czarnoziemu,a przedtem rosliny na zielony nawoz
inaczej nic by tam prawie nie rosło,trawnik jest teraz piekny bo kilka centymetrow podłoza pod nim to czarnoziem z glina,inaczej nawet podlewanie co dwa dni,ale porzadnie, nie dawalo rezultatow i trawnik wysychal na wior,teraz wystarczy podlewac raz na kilka dni ale porzadnie i jest zywo zielony,sadze ze pierwszym krokiem bedzie posianie roslin na zielony nawoz,zawsze to bedzie wiecej prochnicy po przekopaniu,i dobranie roslin na piaszczyste tereny,jak sie chce miec wymagajace gatunki moim zdaniem trzeba ta piaszczysta wymieszczac z czarnoziemem i najlepiej niewielka iloscia glinianej ziemi
ps.roznoszenie po dzialce dwoch wywrotek ziemi zajelo kilka dni,,koszmar,wozenie taczkami itp (no chyba ze kogos stac na spychacz to pare minut roboty wtedy) ale sie oplacało bo wszystko pieknie rosnie
_________________
gefaehrlich
Beeilen wir uns die menschen zu lieben,,,dir zu liebe
 
 
kluseczka 


Wysłany: 23 Czerwiec 2006, 12:48   

Sytuacja jest podobna...na naszej działce jest cienka warstwa ziemi, a pod nia tez sam piach...ale chwastom widać to wystarcza ;)
Co to takiego te rośliny na nawóz zielony i gdzie to można kupić?
Czarnoziem pewnie sporo kosztował...hmmm...my mieliśmy taki plan żeby w tym roku pozbyć się chwastów a w przyszłym posiać trawę.
Bo na razie jest duż kosztów związanych z remontem tego domu i trzeba to jakoś wszystko racjonalnie podzielić.
Na pewno dużo roboty taczkami jeżdzić, ale jak potem człowieka cieszy jak mu plon rośnie i własnymi rękami tego dokona :D
_________________
Pozdrawiam Kluseczka
 
 
kasia 


Wysłany: 23 Czerwiec 2006, 13:08   

cytuje ze strony internetowej

Jeśli ziemia jest zbita i mało urodzajna, bo dawno nie była uprawiana - lepiej poczekać z sadzeniem roślin ogrodowych, a zacząć od posiania roślin na nawóz zielony.
Na nawóz zielony najlepsze są rośliny motylkowe (łubin, peluszka, seradela, wyka), gdyż:

* ich silne korzenie głęboko spulchniają glebę i wydobywają potrzebne minerały z jej głębszych warstw;
* pobierają związki mineralne trudno przyswajalne dla innych roślin. Po przykopaniu i rozłożeniu się roślin motylkowych związki te mogą być pobierane przez rośliny ogrodowe;
* zwiększają zawartość azotu w glebie, ponieważ współżyjące z nimi (na korzeniach) bakterie potrafią wiązać azot z atmosfery.

Wiosną można również stosować mieszanki roślin motylkowych z na przykład facelią, gorczycą i owsem.

Nawóz zielony na glebach lekkich
Najlepiej posiać łubin żółty (20-30 g nasion na 1 m2), mieszankę łubinu żółtego i seradeli (18 g łubinu i 3 g seradeli na 1 m2), mieszankę łubinu żółtego i owsa (10 g łubinu i 10 g owsa na 1 m2), mieszankę łubinu żółtego, peluszki i gorczycy (12 g łubinu, 6 g peluszki i 6 g gorczycy na 1 m2), lub mieszankę peluszki i wyki (15 g peluszki i 15 g wyki na 1 m2).

Nawóz zielony na glebach ciężkich
Zamiast łubinu żółtego można posiać łubin niebieski, mieszankę łubinu i peluszki (15 g łubinu i 10 g peluszki na 1 m2) lub facelię (2 g na 1 m2).

Bezpośrednio przed siewem roślin na nawóz zielony, do ziemi możemy dodać 30-60 g Azofoski na 1 m2. Zasilone rośliny wytworzą więcej pędów oraz liści, z których po rozłożeniu powstanie dużo cennej próchnicy.

i nie radze sie spieszyc z zakladaniem ogrodu,lepiej pomału odchwascic,wysiac te rosliny na zielony nawoz,potem nawiezc ziemi,ale w tym czasie mozna juz posadzic cos wokol ogrodzenia,zawsze to szybciej o rok urosnie :wink:
_________________
gefaehrlich
Beeilen wir uns die menschen zu lieben,,,dir zu liebe
 
 
kluseczka 


Wysłany: 23 Czerwiec 2006, 15:13   

Dzięki Kasiu za bardzo wyczerpującą odpowiedź :D
Na pewno skorzystam :)
_________________
Pozdrawiam Kluseczka
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  



Inne strony: statuetki, wizytówki Kleje do parkietów, Zbiorniki ciśnieniowe, Kleje do obuwia, Kosze sklepowe z drutu
Konstrukcje stalowe nowe, Plastikowe formy do betonu, Formy do betonu
Enzymy Agroenzym, Kosze chłodnicze z drutu, Ferma szynszyli, Lampy solne, Części agd, Usługi tokarskie, Nawadnianie
Wpust ściekowy, Jabłka, Suszarka laboratoryjna, Grabie, Instalacje chłodnicze, Schody, Zabawki drewniane, Przebarwienia Kraków, Sklep, medale, producent wózków dziecięcych





Forum Ogrodnicze
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group