dopóki w nocy nie spada temperatura poniżej 10stopni to możesz je postawić gdzieś w cieniu - choć mam takie doświadczenia tylko z carnosą , która takie letnie pobyty bardzo sobie chwaliła.
witam wszystkich hojomaniaczki , ja mam pytanie czy któraś z was dziewczyny ma hoję Sussulea chyba tak się to pisze,ja mam sadzonkę od 2 miesięcy i ona ani drgnie tzn. nie rośnie ,listki nie odpadają ani nic,czy ten typ tak ma,albo ja ją za mało podlewam ,jeśli któraś ją ma może się podziel wiadomościami jak ją uprawia
Ula
Ulu niektóre hoje tak mają że z powodu zmiany warunków zatrzymują się we wzroście - ja tak miałam z hoją kerii wariegatą - jeszcze rok temu pisałam że jest najwolniej rosnącą hoją na świecie bo po kupieniu stała mi przez 3 lata i ani drgęła, dopiero w tym roku po przeniesieniu na słoneczny południowy parapet ona ruszyła i dzięki temu mam ponad półmetrowe przyrosty przez okres około 2-3 miesięcy (i jakie to było proste? ).
Albo nie trafilaś z miejscem dla niej albo nie trafiłaś ze swoją uprawą w jej gust - daj jej się jeszcze przyzwyczaić - jak nic się z nią nie dzieje to ja bym się nie martwiła tylko w przyszłym roku zmieniła jej miejsce na jakiś inny parapet.
Jednym z rodziców sussueli jest chyba coronaria - a ona wolno rośnie na początku uprawy dopiero potem nabiera tempa - to jest z moich doświadczeń - tylko widzisz tak jak przy storczykach tak i tu przy hojach każde z nas będzie mieć inne doświadczenia i nie zawsze będą się one zbiegać.
Ja cały czas się uczę hoi linearis (notabene morduję już 3 sztukę) a dla innych jest ona super wdzięczną i prostą w uprawie hoją.
Nie ma nigdy dokładnych instrukcji do uprawy hoi.
No może jedna którą wyczytałam w wypowiedziach Christiny Burton prawdziwego eksperta od hoi - jeśli chcesz podpędzić wzrost młodych hoi stosuj nawóz zrównoważony natomiast później jak hoje są dorosłe przez okres wzrostu używaj nawozów o obniżonej wartości azotu natomiast zimą nawozów całkowicie go pozbawionego.
To jest jedyna prawdziwa reguła którą ja osobiście stosuję.
ja do młodych sadzonek używam różnych nawozów - przyznam że najbardziej lubię staroświecką zwykłą rozcieńczoną gnojówkę podkradaną rodzicom z działki lub nawozy na bazie dżdżownic kalifornijski - nie tworzą mi się wtedy naloty soli na doniczkach jak przy nawozach mineralnych - ale jak nie mam to stosuję nawozy do storczyków ale nie dla tego że są do hoi dobre tylko dlatego że mam je pod ręką .
Starsze hoje nawożę bardzo rzadko może ze 2 razy na wiosnę gnojówką (bardzo małymi dawkami bo inaczej hoje idą w liście i osłabia się kwitnienie), natomiast jesienią i zimą daję nawozy kupione w "hemp" sklepie internetowym do hydroponiki - często mają nawozy pozbawione azotu na kwitnienie - naprawdę bardzo dobre - nie wiem czy moderatorzy nie wykasują nazwy i sama mam lekkie opory przed podawaniem bo sklep ten rozprowadza też ...
Beatko, jesteśmy tylko przeciwko nielegalnej reklamie, czyli uzytkownikom, którzy zapisują się na forum w celu reklamy swojego sklepu/produktu.
Jeśli masz ulubiony sklep z którego jesteś zadowolona, możesz go dopisać w dziele ulubione sklepy.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach