Tu też się pochwalę, a co...
Wszystkie sadzonki - mimo mocno sfatygowanych przeze mnie korzeni przy rozsadzaniu - zdecydowały, że się przyjmą.
Pomogła metoda nadmuchanego worka...
A dziś rozwinął się pierwszy pąk u jednego z nich:
To chyba odmiana Maasens White. Tak przynajmniej mi się wydaje po przejrzeniu podanej przez Jagnę strony tego "sympatycznego pana od szklarni z roślinami egzotycznymi".
A tak wyglądały miesiąc temu:
p.s. wstawiłam jeszcze parę zdjęć skrętnika w "pysi-tarasowych"
No ładne cacko, Pani Pysiu, nie ma co
Potrafisz wyliczyć ile im w sumie zajęło dojście do tego kwiatka od ciachania liścia ?
Bo nie wiem czy tym moim już robić awanturę czy jeszcze nie
Ale ja uwielbiam terenową jazdę
Tylko chyba będe musiała od kogoś większy samochód pożyczyć, bo mój bagażniczek jest tyci-tyciusi...
Tylko żebyś się przypadkiem w godzinach nie pomyliła !!!
JeyDee - liść ciachnięty +/- w połowie maja, pierwsze 2-3 tyg. w worku (ale nie dmuchanym, bo wtedy jeszcze o tym nie wiedziałam), potem już bez, bo przestał więdnąć. W pierwszych dniach sierpnia przy dwóch największych listkach zauważyłam malutkie pędy kwiatowe.
Tu je trochę widać:
Pierwsze zdjęcie zrobione 3-go, drugie 5-go sierpnia. Kurcze, chyba jestem szurnięta, mam to wszystko archiwizowane...
Czyli jakieś 2,5 m-ca zeszło do pojawienia się pąka, a 3 m-ce do jego rozkwitu. Może to długo, może krótko... Ja ze skrętnikiem miałam kontakt pierwszy raz; nie wiem, ile standardowo to powinno trwać. W każdym razie wyczytałam gdzieś w 'mądrej książce', że najlepiej i najszybciej przyjmują się listki ukorzeniane w okolicach czerwca.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach