No ten kwiatek to oczywiście kroton, przed przeprowadzką na wieś miałam mnóstwo kwiatów, niestety podczas przeprowadzki większość się zmarnowała więc muszę zaczynać od nowa...
Myślę, Aniu, że odbudowywanie kolekcji długo Ci nie zajmie, jak widzisz. ja w dwa tygodnie totalnie oszalałam.
Parapetami się nie martwię, mam całe mieszkanie do dyspozycji (64 m), co prawda mój pokój jest ciemny, ale główny pokój i kuchnia są tak jasne, że w każdym kącie coś zakwitnie. Do tego potężny balkon, niezagospodarowany, ale wszystko przede mną
_________________ Odkładane marzenie, to marzenie stracone..
Nie chcę Cię martwić sunek, ale i tak Ci miejsca zabraknie
Aniu - napisz w wymiennym wątku, że szukasz. Tu jest tyle wspaniałych osób, że na pewno coś dostaniesz. Ja zajmuję się roślinkami od października / listopada. Zaczynałam od zera, od szczepki epipremnum. Teraz brak miejsca, ale nie narzekam Kwiatków nadal przybywa, sama się dzielę czym mogę, ale większość roślinek mam młodych jeszcze, niestety.
Sporo masz tych roślinek na parapetach i ładnie utrzymane.To ja mam mniej bo tylko na dwóch parapetach mogę trzymać roślinki gdzie są krótkie firanki bo tam gdzie długie to się rośliny gotują. Mam fiołki afrykańskie ,gloksynię, wilczomlecza i hipeastrum.A na regale asparagus pierzasty i paprocie. Pokaże w jak będę mogła
To co pokazałam to 1/10 tego co kiedyś miałam, jeszcze kilku kwiatkom zrobię zdjęcia które ocalały i poszukam zdjęć ze starego mieszania to zobaczycie ile kiedyś miałam...
Aniu, mogę dołożyć oxalis( czerwona koniczynkę) , grubosza, szczepkę cissusa? Na pocztę idę, w poniedziałek dopiero około południa.
Mogłabys dołożyć- na 2 zdjęcie obok anginki, chyba to pilea?
_________________ Dopiero przy końcu roboty można poznać, od czego trzeba było zacząć.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach