spróbuj jeszcze teraz na części Twojej uprawy wykopać delikatnie kłącza jak najmniej uszkadzając korzenie, dodaj zwykłej ziemi ogrodniczej na jakieś 10 cm, wymieszaj z podłożem- piaskowym - to powinno stworzyć bardzo dobre warunki do wzrostu na wiosnę.
Posadź wykopane kłącza na mniej więcej tej samej głębokości, podlej żeby usunąć ewentualne przestrzenie powietrzne. Jeśli pozostaną Ci jakieś podziemne przyrosty posadź je do donicy w taką samą mieszankę i na zime donice zakop w gruncie.
Na wiosnę koniec marca- kwiecien w zależności od temperatury( nie może być w dzień mróz) przenieś donice w jaśniejsze miejsce niż masz swoją hodowlę; pod koniec maja porównasz wszystkie przyrosty (stary grunt i to samo miejsce jak dotychczas, nowa mieszanka i to samo miejsce jak dotychczas; nowa mieszanka gruntu i bardziej nasłonecznione miejsce wzrostu) i będziesz wiedziała jaka przyczyna ale wykonaj to jak najszybciej coby zdążyły sie kłącza zaadoptować przed spoczynkiem i nie zapomnij o podlewaniu więcej piasek mniej mieszanka ziemi z piaskiem
Nie przejmuj sie!!!!!śmiac można sie z kawału a nie z prób uprawy; we wszystkim trzeba nabrać doświadczenia więc ci co sie śmieja zamiast śmiechu może by coś doradzili?a później można sie śmiać i żartować zwłaszcza,że ogrodniczka niedoświadczona - a może w jakiejś innej uprawie masz osiągnięcia?
Najważniejsze to dobrać odpowiednie rośliny do posiadanego gruntu i wystawy słonecznej lub tak zmienić grunt i wystawę żeby te rośliny, które chcemy rosły.
Początki zawsze są trudne.
Ja mam tylko 200m kwadratowych ogrodu ale są segmenty o glebie kwaśnej i zacienionej gdzie rosną rododendrony; azalie; wrzosy, konwalie, serduszka.Glebie obojętnej i zacienionej - funkie
Są segmenty o glebie zasadowej sasanki i powojniki
Jest też miejsce dla lilii; kosaćców; tulipanów; narcyzów i innych cebul np liatry, cebulicy, korony cesarskiej;póżną wiosną dalii; , pacioreczników (te w doniczkach)
No i róż róznych typów razem 27 krzewów. Te wszystkie rośliny i stworzenie im przyjaznego miejsca z porazkami i sukcesami zajęło mi 15 lat.
Rozpoczęłam od czystego piasku!!! więc nie przejmuj się też dasz radę tylko cierpliwości
śmiac można sie z kawału a nie z prób uprawy; we wszystkim trzeba nabrać doświadczenia więc ci co sie śmieja zamiast śmiechu może by coś doradzili?a później można sie śmiać i żartować
Cóż... ja trochę pożartowałam, ale mam nadzieję że nie uraziłam tym zeni. Jesli tak to przepraszam. W każdym razie nie miałam zamaru sprawienia komuś przykrości. Uznałam, że czasem warto spojrzeć na coś z dystansu i z usmiechem.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach