Niestety wygląda na to że system korzeniowy szlag trafił.Teraz powiedzcie mi jak zrobić odszczepki z tej rośliny, póki co górne pędy wciaz sie rozwijają, roslina obumiera od dołu.Moze obciąć te gałązki które jeszcze żyją i wstawic je do szklanki z wodą do momentu wypuszczenia korzeni??
Po pierwsze zetnij wszystkie wyglądające na zdrowe części szczytowe.
Przygotuj pojemnik z wodą o temp. pokojowej. Włóż tam swoje sadzonki.
Przygotuj tyle małych pojemniczków /po śmietanie, jogurcie/ lub doniczek ile jest sadzonek.
Kup ziemię do rozsad lub do wysiewu nasion. One są sterylizowane tzn poddane zabiegom likwidującym większość patogenów, jaj szkodników i nasion chwastów. Przygotuj również po 2 ołówkowej grubości patki do każdej doniczki wys. 15-20 cm. i trochę sproszkowanego węgla drzewnego(choćby od grila)
Po paru godzinach wyjmij swoje sadzonki. Połowę z nich posadź takiej wielkości jak uciąłeś tylko oberwij listki z 2 węzłów (miejsce przyczepienia liści). Ucięty koniec sadzonki obsyp zęglem drzewnym i wsadz do doniczki lekko obciskając ziemię wokół pędu. Drugą połowę sadzonek skróc o jeden lub dwa węzły ( w zależności jakiej są długości i nad ziemię musi wystawać 2 pary listków) i postępuj dalej tak jak z poprzednimi. Wszystkie doniczki podlej, wółż po 2 patki do doniczki po przeciwnych stronach Nałóż na to woreczki foliowe i zawiąż lub załóż recepturkę na doniczkę. Utworzy się mini szklarenka.
Doniczki postaw na świetle ale z dala od parapetu. Codziennie te woreczki trzeba otworzyć i przewietrzć, aby rośliny nie pleśniały.
Dlaczego kazałam ci skócić część sadzonek? Jeśli zostały zaatakowane wiązki przewodzące wodę i pokarmy to w początkowym okresie tego nie widać. Widać będzie jak się grzybnia rozrośnie. Więc ucinając sadzonki nie widzisz czy są już zainfekowane. Skracając część sadzonek zwiększasz szansę na to, że będą zdrowe. Więc jeśli zgniją te dłuższe może uda się tym krótszym.
W dobrym układzie ukorzenią się i jedne i drugie i nadmiar ostrożności okaże się zbyteczny. Ale w przypadku chorób grzybowych lepiej dmuchać na zimne.
Wielkie dzieki!Tak własnie zrobie...o efektach kuracji poinformuje
Gość
Wysłany: 17 Kwiecień 2006, 19:37
Ja bym się upierała żeby sadzonki posadzić do bardziej przepuszczalnego podłoża, wszak to sukulent, nie lubi dłuższego przemoczenia, a w ziemi do siewu może mu być za mokro. Do tej ziemi dorzuciłabym piasek lub żwir - pół na pół. Jeżeli chodzi o mnie to sadzonki wkładam do perlitu - do kupienia w sklepach ogrodniczych, może też występować pod nazwą agroperlit (wygląda jak kuli styropianu). Jest obojętny chemicznie, bez patogenów, tworzące się w nim korzenie mają dostęp do powietrza. Jak napisała wyżej Zoe skrócone sadzonki do podłoża, jak masz pod ręką ukorzeniacz, nie zaszkodzi zanurzyć w nim końce pędów (proszek oprócz środków pobudzających wytwarzanie korzeni zawiera też substancje grzybobójcze). Listki, które oberwiesz przed posadzeniem sadzonek możesz położyć na podłożu, powinny po jakimś czasie w miejscu oderwania wypuścić korzonki. Przyspiesza ukorzenianie sadzonek ciepło, ale od spodu - czyli możesz położyć pojemniki z sadzonkami na czymś ciepłym. Jeżeli masz telewizor lub monitor komputerowy w pobliżu okna (żeby rośliny miały światło), możesz postawić na nich pojemniki - będą podgrzewane od spodu - to patent Wojtka.
mam problem, moja crassula zdycha, więdnie, ma liście pokryte jakimś szarym nalotem.. poza tym od spodu sa czerwone- czy istenieją jakieś szanse zeby ją uratować?
chciałam jeszcze dodać ze jestem bardzo początkujacym hodowcą, mam ją od 10 lat, ale wcześniej nie przywiązywałam do niej takiej uwagi, bo wszystko było w porzadku, wiec prosze o rady
Odwiedź sklep ogrodniczy i kup środek
na mączniaka rzekomego jeśli ten szary nalot jes rzeczywiście szary a nie biały(białawy) i jest na spodniej stronie liścia
lub na mączniaka prawdziwego jeśli nalot jest na wierzchniej stronie liścia i jest białawy.
Z tym czerwonym pod spodem musisz określić dokładniej. Pamiętaj my go nie widzimy i jeśli nie możesz dołączyć fotografii to opisz dokładnie.
Zwykłe przeziębienie jak i gruźlica objawiają się kaszlem. Potrzebny dokładniejszy opis.
dziękuję za radę. niestety nie mam możliwości zrobienia zdjęcia mojej crassuli. postaram sie wiec jak najdokładniej opisać te listki, a więc: listki pokryte są nalotem (chyba faktycznie on jest biały, bo jest na górnej stronie liści) a obwódki liści (czasem niektóre całe liście- od spodu) są purpurowe
cześć wam... ja mam niestety inny problem z drzewkiem szczęścia...mam ich już kilka...od dawna...i są w dobrym stanie...ale niestety bardzo się rozrosły niektóre są już bardzo wysokie...i nie weim jak im teraz nadac odpowiedni kształt...mają dużo gałązek i nie wyglądają zbyt ładnie....czy drzewko szczęścia można jakoś samemu formować? jeżeli tak to jak mam to zrobić? jeżeli ktoś się orientuje byłabym bardzo wdzięczna za pomoc...
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach