Tu znajdziesz duzo o papużkach i innych fruwających... no i można od razu zadawać pytania, na które koledzy z przyjemnością odpowiadają: http://www.forum.woliera.com/
Aiszo!!!! Nasz forest ma juz dwanascie latek. To ten Forest Monii99 jest malutki
Patrycjo11 z tego co wiem to one naprawde musza miec spokoj i duzo wypuszczac je tez nalezy, niestety przy naszym piesku nie bylo to mozliwe... Zawsze ciekawilo go, co mu tu niebieskiego fruwa i uganial sie za nia... Malo to ( kupilam tez ksiazke na temat papuzek), mozna je nauczyc pojedynczych slow!!! I co najwazniejsze jesli wypuszczona papuzka nie chce wrocic do klatki - nie lapac, nasze dlonie musza sie jej dobrze kojarzyc, a droge do klatki znajdzie sama. Naszej niestety zaszkodzilo cos w wodzie, dostala biegunki i..... . zycze Ci powodzenia w hodowli!!!! One sa takie pocieszne (i strasznie smieca )
_________________ wszystko sie moze zdarzyc-Wunder geschehen
........gdy glowa pelna marzen........
Bylam wczoraj i kupiłam!!Mały trzy miesięczny samczyk(ma jeszcze bardzo blada woskowke..).. Ma na imie filipek już w pierwszym dniu jadł mi z reki Jest zielono-niebiesko-szaro-żółty najładniejszy w sklepie był!!
Piszecie żę powinna mieć spokuj,a pani w zoologu powiedziała że papużki lubią się bawić z człowiekiem....
_________________ Pozdrawiam wszystkich forumowiczów!!
Wczoraj przezylismy z tzetem koszmar nigdy wiecej nie chce czegos takiego przechodzic.
Wiadomo mamy remont,chemia,farby..i koty wczoraj po całym dniu pracy o 22 00 usiedlismy do stołu wzielismy w rece sztucce i ....baks wbiegł do pokoju zataczajac sie 8O wydajac dziwne dzwieki,myslelismy ze szaleje,bo pora do tego stosowna,slizgał sie na podłodze..potem rozjechały mu sie nogi,a potem pach!!przewrocił sie na ziemie 8O i wstac nie mogł,i znow rozjezdzały mu sie nogi,podbiegam do niego a on sie patrzy na mnie ogromnymi oczami,nieobecnymi,ktore wygladaly jak podczas transu z ogromna predkoscia poruszały sie to na prawo to na lewo,jak zahipnotyzowane,baks wogole nie reagował,zachowywał sie jak podczas narkozy.Oboje wpadlismy w panike,przeprowadzilismy sie na drugi konmiec miasta i jeszcze nie znamy zadnych lecznic,w panice nie moglismy sie dodzwonic do biura numeru,potem do lecznicy,potem nie moglismy znalezc kluczy..cholerna bezsilnosc a baks lał mi sie przez rece,zrobiła sie z niego szmatka,miekka zwisajaca ja rycze,tz prawie tez bo to jego kochany kot potem w pedy na czerwonych swiatłach i pomijajac ograniczenia predkosci do lecznicy..po pół godzinie baks zaczał dochodzic do siebie a w lecznicy był juz całkiem ok,zbadali mu serce,przełyk,temperature,oczy,wszystko było ok.Najprawdopodobniej było to odurzenie oparami silikonu ktory został połozony w kuchni oczywiscie wietrzenie przymusowe,pare razy w nocy i dzis rano,(na dworzu 9 stopni w nocy było..,,)
_________________ gefaehrlich
Beeilen wir uns die menschen zu lieben,,,dir zu liebe
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach