Wysłany: 17 Kwiecień 2007, 11:40 Bazylia i szałwia
Witam wszystkich! Ostatnio zasiałam szałwię i bazylię (tą ostatnią na krążku) w ziemi uniwersalnej w doniczce plastikowej. Jesli chodzi o szałwię to dałam mało ziarenek (bo myślałam, że tak należy). Wykiełkowało mi niewiele, podlałam oba zioła i zaczęły mi więdnąć. Proszę o radę, jak siać (ile ziaren, jaka ziemia i jakie stanowisko), jak podlewać, żeby nie gniły i nie więdły. Wiem, że pytam o podstawowe sprawy, ale niestety na opakowaniu od nasion mam skąpe informacje i nie wiem jak zacząć...
Z góry dziękuje za wszelkie informacje!!!
Siac to mozna gesto ,dopiero pikowanie zadko, jak dla siebie to pikuje od razu w male doniczki ,lub wiekowe doniczki spinane fi 6 cm. Nasionka przed siewem najlepiej zaprawic zaprawa, w tej chwili kup kaptan i podlej / stezenie powinno pisac na opakowaniu/ bo zapewne wdala sie zgorzel podstawy łodyg
_________________ Jacuś wam powiem
P O Z D R A W I A M
Wysłany: 25 Kwiecień 2007, 21:28 Re: Bazylia i szałwia
Czarnuszka napisał/a:
Witam wszystkich! Ostatnio zasiałam szałwię i bazylię (tą ostatnią na krążku) w ziemi uniwersalnej w doniczce plastikowej. Jesli chodzi o szałwię to dałam mało ziarenek (bo myślałam, że tak należy). Wykiełkowało mi niewiele, podlałam oba zioła i zaczęły mi więdnąć. Proszę o radę, jak siać (ile ziaren, jaka ziemia i jakie stanowisko), jak podlewać, żeby nie gniły i nie więdły. Wiem, że pytam o podstawowe sprawy, ale niestety na opakowaniu od nasion mam skąpe informacje i nie wiem jak zacząć...
Z góry dziękuje za wszelkie informacje!!!
Ciekawe dlaczego mi nie wyrasta?? Posiałam już TRZECI raz nasionka bazylii i nic nie wyrosło. Czy nasinka "rzucać " na ziemie ( w doniczce), czy lekko zakopywać? Podlewać raz dziennie? Proszę, odpowiedzcie.
Ja bazylię też wysiewałam w tym roku dwa razy i z marnym skutkiem. Nie wiem,co to była za przyczyna, bo w zeszłym roku był las siewek.Bazylia ma drobne nasionka, i ja właściwie lekko je "uklepałam" i nakryłam pojemnik agrowłókniną /może być worek foliowy z dziurkami. Podlewałam od spodu - ziemia stale wilgotna, Jak wzejdą, to już mniej podlewać, aby nie padły z nadmiaru wilgoci i zdjąć worek.Temperatura jest teraz dość wysoka, to powinny raczej wzejść. Może to wina ziemi /dodaj trochę piasku/, albo też nasiona felerne - zdarza się. Życzę powodzenia.
Ja hoduję bazylię na balkonie i zawsze mam po prostu dżunglę. Jak jest wystarczająco duża to obrywam duże listki na pesto a ona sie odradza i wypuszcza nowe i tym sposobem mam cały czas dostawę świeżych liści:) Kiedyś wysiałam w zimną Zośkę i nasiona nie kiełkowały ponad miesiąc a jak juz wykiełkowały to też rosła jak by nie chciała:( ale w końcu się jakoś jej doczekałam. 3 dni temu zasiałam znowu i już zaczęła kiełkować:) Kiedyś na działce zasiałam ale nie podobała mi się. Miała twarde jakieś łykowate liście i była cała pogryziona przez jakieś robaki. Pesto z niej robione szybko brązowiało podczas gdy zrobione z balkonowej jest cały czas zieloniutkie:)
witam,z tymi nasionami to trochę prawda,balkonowe są delikatniejsze ,muszę zacząć hodowlę,a kupowane nasiona w marketach i nie tylko ,chyba nie są sprawdzane na kiełowanie;;;kiedys opakowanie służyło jako dowód reklamacji,a teraz gdzie iść z tym jak nie kiełkuje
_________________ "Kto czego nie doznał,nie zrozumie "... z Płocka,kłania się Basia
pewnie, ze można jeszcze wysiac:) ja wysiałam kilka dni temu i kiełkuje.jak będzie już zbyt zimno to ją wniosę do mieszkania wlasnie na parapet bo inaczej przestanie rosnac. co do ziemii to ja wysiewam w uniwersalną zawsze. a co do nasion to zawsze kupuję w marketach przy okazji zakupów jak mi wpadną w rękę i zawsze predzej czy pozniej kielkuje:)
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach