Witam ponownie! moja passiflora zakwitla i wydaje mi sie najpiekniejszym kwiatem na swiecie Teraz pojawilo sie mnostwo pytan:
1. moje pierwsze kwiaty passiflora miala przez 2 dni-czy ona tak krotko kwitnie?
2. Czy ona jest wrazliwa na zimno?
3. Jak ja przezimowac?
Wiem ze tu znajde fachowa pomoc, z gory dziekuje [URL=http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/94835a19ac578e15.html]
[/URL]
Tak, to że passiflora tak krótko kwitnie to normalne. Przeważnie rozkwita jednego dnia, a następnego ma już zwinięty kwiat. Z przezimowaniem jej na zewnątrz może być problem, bo zimą najlepiej sobie radzi w temperaturach ok. 10 stopni na plusie. Najlepszym pomysłem było by wkopywanie jej na lato do ogrodu w jakimś wiadrze albo donicy i chowanie na zimę do oświetlonego, chłodnego pomieszczenia
Najbardziej intensywne podlewanie powinno przypadać na ten okres. Pod koniec lata powinnaś stopniowo je zmniejszać, tak jak w wypadku większości roślin wg ogólnej zasady im więcej słońca roślina otrzymuje tym ma większe zapotrzebowanie na wodę. Tak jak pisałem najlepiej by było jeżeli mogła byś zapewnić jej zimą jasne pomieszczenie o tmp. w granicach 10 stopni. Jak nie masz takich możliwości to i tak lepiej ją przezimować w cieplejszym pomieszczeniu niż zostawiać ją na balkonie. Passiflora jest słabo odporna na mróz i to czy uda jej sie przetrzymać mrozy było by loterią. Musiała byś napewno okryć ją jakąś świerczyną albo słomą, przyciąć i martwić się o to żeby bryła korzeniowa nie przemarzła No ale mieszkasz na północy i pewnie- już i tak łagodne zimy - są u was jeszcze delikatniejsze.A co do przycinania, to najlepiej to robić na wiosnę.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach