Ja słyszałam, że jak się ma w domu "szable" (takie kwiatki, co mają długie, sztywne liście spiczasto zakonczone, czesto są w jasniejsze prążki) to powoduje w domu kłótnie i nieporozumienia.
Heh, moim rodzicom dawno temu ciotka podarowała sadzonkę twierdząc, że "przynosi" pieniądze do domu. Jak do tej pory nie ma ani kłótni, ani pieniędzy, za to regularnie na sylwestra przepiękne, pachnące kwiaty.
A ja nie wiem czy to przesąd, czy poprostu tak jest.Ale odnośnie kwiatków zznam kilka.....ciekawostek, bo raczej nie przesądów.
Otóż kobieta, która ma miesiączke, nie powinna wsadzać,przesadzać kwiatków, ani robić z nimi innch tego typu czynnośći.Bo wtedy roślinka sie nie przyjmie.I naprawde cos w tym jest.
Za podarowaną sadzonke, zaszczepke itp nie powinno sie dziekowac, bo tez sie nie przyjmie.
Panny nie powinny zasuszać kwiatów róż, bo zostaną starymi pannami.
Otóż kobieta, która ma miesiączke, nie powinna wsadzać,przesadzać kwiatków, ani robić z nimi innch tego typu czynnośći.Bo wtedy roślinka sie nie przyjmie.I naprawde cos w tym jest.
To samo słyszałam o kiszeniu ogórków I chyba siłą sugestii sprawiłam, że rzeczywiście się popsuły - ogórki, nie kwiatki.
nemezja napisał/a:
Za podarowaną sadzonke, zaszczepke itp nie powinno sie dziekowac, bo tez sie nie przyjmie.
Nie potrafiłabym nie podziękować, na szczęście (jak do tej pory) się przyjmują.
nemezja napisał/a:
Panny nie powinny zasuszać kwiatów róż, bo zostaną starymi pannami.
Podobno grubosz drzewiasty przynosi pieniądze, jeśli dobrze rośnie
To ciekawe, mi rośnie świetnie, a pieniędzy ani widu, ani słychu
Słyszałam też, że hibiskusy przynoszą choroby. Ale przeczytałam też wytłumaczenie. To była bardzo popularna roślina w latach dwudziestych i trzydziestych XX wieku. Często ją można było spotkać w poczekalniach u lekarzy. I stąd skojarzenie. Lekarz=choroba=hibiskus.
Ja też słyszałam o tym, że hibiskusy przynoszą nieszczęście>>>>głównie w postaci śmierci. Np. tak twierdziła jedna kobieta która miała hibiskusa i w tym czasie jej mąż zmarł i potem dzieciom kazała wywalić.
Z jednej strony nie wierzę ale z drugiej..... się troche boje, bo teraz z wymiany mi hibiskus przyjdzie wlasnie, a mam w domu chorego ojca, a jak to powiedzialam mamie to sie przelękła
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach