Ja też nie wiem co zrobić. U nas w nocy temp.6 stopni, a ja mam na działce wystawione kloniki, strzałkowce, azalię pokojową, hipcie, ismeny, norinę, krasnokwiata, kalle, psianki itp.
Które zabrać do altany, a które do domu?
Wprost nie wierzę, w to co piszecie! W naszej kotlince ostatnio jest po 3 stopnie nocą, a rano, ok. godz. 6.00/7.00 - 5 stopni.
_________________ Jestem tylko lisem, podobnym do tysięcy innych lisów. Lecz jeśli mnie oswoisz, będziemy się nawzajem potrzebować. Będziesz dla mnie jedyny na świecie. I ja będę dla Ciebie jedyny na świecie...
http://picasaweb.google.pl/Szarania/Kotek
Pozdrawiam.
Ponieważ w dzień też nie ma za dużo stopni to rośliny powoli się przystaosowują.
Kryterium tutaj jest to gdzie dane rośliny będą spędzać zimę. Jeśli w domu i dalej mają rosnąć to zabieramy jak najszybciej. Czyli już powinny być w domu by nie fundować im stresu związanego ze skokiem temperaturowym i wilgotnościowym. Natomiast rośliny które zasuszamy, lub spędzaja zimę w chłodnych widnych pomieszczeniach zabieramy jak najpóźniej się da.
Wprost nie wierzę, w to co piszecie! W naszej kotlince ostatnio jest po 3 stopnie nocą, a rano, ok. godz. 6.00/7.00 - 5 stopni.
Bylam u w niedziele w Jeleniej i normalnie myślalam że zamarznę niby Wałbrzych blisko a jednak różnice temperatur da się odczuć Ja jak narazie schowałam tylko jatrophe,męczennice,bonsai, a zostawiłam mirta i granata.
Zoe, czyli takie zwykłe roślinki domowe, które wyniosłam na lato na zewnątrz radzisz już schować.Bo ja się ciągle łudze, że to załamanie pogody jest chwilowe i bedziemy jeszcze mieli piękne, słoneczne, ostatnie dni lata a potem złotą jesień.Ale jako doświadczonej posłucham Cię:).
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach