U mnie mieszkają: 2 skalary, parę gupików, kilkanaście neonów, kilka różnych zbrojników i kiryski. Było jeszcze całkiem sporo krewetek, ale skalary sobie rozszerzyły menu i chyba nie ma już ani jednej.
Baniaczek jest typowo ozdobny, sporo roślin, dużo korzeni.
Na pewno jest ozdobą mieszkania i moim oczkiem w głowie.
Podobają mi się Twoje kwiaty Pigulo,ja no może nie w kawalece ale w jednym pokoju mam ponad trzydzieści i ich liczba ciągle rośnie Mój mąż już pyta kiedy zabraknie dla niego miejsca i będzie musiał spać np. w wannie.Jagbyś kiedyś chciała mi podarować mały kawałek tego wilczomlecza to byłabym bardzo szczęśliwa.BO bardzo ładny,a nigdy nie miałam go na wyciągnięcie ręki żeby "skubnąć". PozdrawiamLidka
a nigdy nie miałam go na wyciągnięcie ręki żeby "skubnąć"
Wiele rozmawiałyśmy na temat "skubnięcia" bez wiedzy właściciela. Raczej trzeba zapytać. Właściciej wie, kiedy "skubać" i jak. Zapytanie nie boli, a kwiatek dany "od serca" wspaniale rośnie! Nawet, jak się podziękuje za niego . Wiem, co mówię, z autopsji. Rozdaję szczepki praktycznie każdemu, jak nie jest to ze szkodą dla rośliny. Wystarczy trochę poczekać. .
Oczywiście, masz rację. Tak, kwiatek ma lekko włochate liście i to jest Haemanthus albiflos.
Wiesz, dlaczego tak się zaperzyłam, że to nie język teściowej? Bo u mnie "językiem teściowej" nazywają anturium.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach