Dwa miesiące temu dostałam 15 cm jedna odnogę (przyrost u podstawy rośliny matecznej). Przez ten czas wyrosła mu druga para liści i kilka małych korzeni. Wygląda naprawdę na zdrowy okaz.
Ale mam problem, kiedy ją dostałam miała u nasady liści po stronie zewnętrznej coś w rodzaju kropli spadzi. Żadnych szkodników nie zauważyłam ale profilaktycznie wymyłam liście w b. słabym roztworze denaturatu. Dzisiaj zauważyłam to samo lecz w większej ilości - na każdej parze liści. Co to jest? Czy to niebezpieczne dla storczyka? Nie wiem co robić?
jeśli się mylę poprawcie mnie ale czytałam gdzieś, że takie kropelki to oznaka dobrej kondycji storczyka i o ile nie widać żadnych robaczków, to tylko powód do zadowolenia!! gratuluję pięknie rozwijającej się rośliny!!
_________________ zwykłe i niezwykłe życie Chartów Afgańskich
www.czatyrdach.za.pl
coż, moje falki mają podobne kropelki i wyglądają niczego sobie
a na poparcie swojej tezy wklejam link, w którym wyczytałam zamieszczoną wcześniej informację:
http://www.orchidsklepik....pe=uprawa#pyt89
_________________ zwykłe i niezwykłe życie Chartów Afgańskich
www.czatyrdach.za.pl
ja ten "problem" miałam tylko z Cymbidium. Moje cymbidia na wiosnę jak wypuszczały nowe Ps-bulwy też na ich szczytach - dopóki nie rozwinęły sie liście miały mnóstwo takich kropel spadzi, też myślałam "co to" ale rosły zdrowo, pod lupa niczego nie było widać i krople przestały sie pojawiać po wypuszczeniu liści. Teraz Cymbidium wypuszcza jak na razie 3 pędy kwiatowe - tym razem nie ma kropli spadzi! może to jest cecha właściwa tylko dla nowych przyrostów? tylko ta obawa czy to oznaka zadowolenia, czy coś je zaatakowało jest trudna do zniesienia!
pozdrawiam
mb
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach