Ja też w kuchni mam paprotkę i wkrótce do towarzystwa zawiśnie tam zielistka. Jednak obie będą rosły blisko uchylnego okna i nie nad kuchenką tylko krzesłem.
Podobnie jak w łazience, w kuchni jest wilgotno i ciepło, co może podobać się roślinkom, ale ja nie jestem pewna czy polubiłyby gorącą parę, wyziewy gazowe, a ja czy zaakceptowałabym suche listki opadające do garnków, lub kapiącą z doniczek wodę (mam tendencje do przelewania )
Zoe ma rację, lepiej ozdobić kuchenny okap czymś "martwym"
to mam w kuchni u góry na szafkach aeschymentus w oknie wisi ripsalis w odmianach na parapetach regałowych stoją przeważnie kwiaty które ukorzeniam ,bardzo dobrze w kuchni mi się ukorzeniają,a przy kuchni gazowej i okapie nic nie trzymam ,
_________________ "Kto czego nie doznał,nie zrozumie "... z Płocka,kłania się Basia
Dziewczyny temat jest "Nad kucheką gazową". To nie to samo co kwiaty w kuchni do tego jest osobny wątek. I dobrze bo kwiaty w kuchni to jedno a kwiaty nad kuchenką gazową to zuuuupełnie coś innego.
Mi też pięknie rosną kwiaty w kuchni - stefanotisy pną się na wyścigi, sabotki, hoja carnosa i zielistka rozrastają się pięknie. Tyle, że ja mało gotuję, a kwiaty stoją na parapecie. W kuchni jest najjaśniej i najchłodniej. Nad kuchenką nawet sztucznych bym nie wieszała. Powiesiłabym np. ceramiczne obrazki, ewentualnie coś w antyramie, jakieś ozdobne kafle, kolorowe talerzyki - słowem coś, co się łatwo czyści.
_________________ Jestem tylko lisem, podobnym do tysięcy innych lisów. Lecz jeśli mnie oswoisz, będziemy się nawzajem potrzebować. Będziesz dla mnie jedyny na świecie. I ja będę dla Ciebie jedyny na świecie...
http://picasaweb.google.pl/Szarania/Kotek
Pozdrawiam.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach