Ja nie osłaniam Raz się dwa listki beniaminka lekko zjarały jak dotykały szyby
Nie ma to jak małż co lubi sobie przez okno wyglądać a przy tym podsuwać kwiaty po samą szybę
Proponuję na parapet kwiatek, na który mówi się "koniczynka miłości" (niestety nie znam jego nazwy łacińskiej). Ma listki jak koniczyna, tylko trochę większe i bordowe i małe lekko różowawe kwiatuszki. Świetnie sprawdza się w pełnym słońcu (jak mu za gorąco to stula płatki). U mnie na wsi dużo osób trzyma go w kuchni, a ja dodatkowo przez lato na schodach zewnętrznych (bo mi się doskonale komponuje). Ma tylko jeden minus - bardzo go lubią mszyce.
_________________ lenistwo jest łagodną formą samobójstwa
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach