Wysłany: 9 Wrzesień 2007, 22:16 Araby z Janowa Podlaskiego :)
Przepraszam za rozmiar fotek, ale fotosik nie lubi mnie dziś
Wybraliśmy się na wycieczkę do Janowa Podlaskiego. Dziś były mini pokazy koników Później pochodziliśmy troszkę po stadninie, ale deszczyk padał, poza tym niedziela i nie wszędzie można było wejść. Mimo to i tak było fantastycznie. Przynajmniej nie było tłumów jak na aukcjach
Samochód zostawiliśmy tuż przed stadniną i przywitał nas taki widok:
Tutaj koniki zmierzające na pokaz. Jeźdźcy prezentowali się w strojach ludowych.
Kilka fotek z pokazu:
Tu stajnie jedne z wielu
I koniki Świetne! Fantastyczne! Podchodziły tak blisko, że dało się pogłaskać, a one były z tego powodu bardzo szczęśliwe
Przy konikach staliśmy dość długo i pewnie stalibyśmy do tej pory ale jeden młodzian koniecznie chciał do nas. Jak zobaczyliśmy, że próbuje przeskoczyć do nas to dla bezpieczeństwa odeszliśmy
Na pewno pojedziemy tam znów, ale pewnie dopiero na wiosnę. Trzeba będzie w zwykły dzień pojechać, żeby więcej zobaczyć Teraz małż nie dostanie urlopu A że do Janowa mamy całe 80 km to...
Też tak myślałam - do czasu.
Lila, uwierz mi na słowo, arab jest nie do zdarcia. Siły ma tyle co perszeron, tylko ona się nieco inaczej przejawia. A udźwig ma zdecydowanie lepszy, niż anglik (to jest dopiero chucherko) Delikatny wygląd araby posiadają wyłącznie dla zmyłki
Wiem, wiem, chodziło mi właśnie o wygląd. Są takie trochę jak z bajki a ja lubię takie raczej solidne koniska. Jestem fanką niemieckich ras i to takich jak oldenburgi czy holsztyny. Uwielbiam fryzy a andaluzyjczyki są wprawdzie niewysokie ale solidnie zbudowane i maja piękny ruch (prawie jak araby). Araby mają za to cudowne oczy i najwspanialszą w dotyku skórę.
No ja po prostu kocham do szaleństwa wszystkie konie. Mam to od najmłodszych lat.
Co ja poradzę, że jak widzę konia to mam "motylki w żołądku". Żaden facet nie jest w stanie tak na mnie zadziałać jak byle jaka chabeta.
Co ja poradzę, że jak widzę konia to mam "motylki w żołądku". Żaden facet nie jest w stanie tak na mnie zadziałać jak byle jaka chabeta.
No to masz tak, jak i ja
Od wyjazdu z Polski najbardziej tęsknię za... moim koniem...
Niestety, nie miałam cienia możliwości, żeby go tutaj zabrać
Oj, on by Ci się podobał Straaasznie był przystojny, do tego pół-Niemiec
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach