skoro taki był zamysł żeby było o różnych w osobnych wątkach to jako pierwsza założę takowy .
Jak Sobie przypominacie pisałam kiedyś, że hoją która mi sprawia najwięcej problemów jest hoja bella i linearis.
Z bellą dzięki postom Petry już sobie poradziłam - natomiast linearis o której pisałam że morduję już trzecią - właśnie zamordowałam.
No niezupełnie... - zanim całkowicie padła nacięłam sadzonek i ukorzeniam w wodzie, ona się świetnie korzeni z tym nie ma żadnych problemów. Problemy pojawiają się później, po posadzeniu.
Wiem że ma mikry system korzeniowy, że nie lubi się rozgałęziać i rośnie na metry długa - natomiast nie wiem jakie podłoże woli i jak z podlewaniem - za krótko wszystkie 3 miałam by zauważyć jej reakcje.
Może ktoś ma ją dłużej i jest w stanie napisać swoje doświadczenia?
Tak wiem co napisałam w kompendium - niestety na moje doświadczenie to jest za mało przy tej hoi - zawsze dostawałam ją w podłożu torfowym jako dużą roślinę i tu był ten problem - ono nie przesychało a na zdanie się na podlanie raz w miesiącu jakoś nie miałam serca. Raz nawet przesadziłam ale chyba dałam za ścisłą ziemię i też zaczęła obsychać od góry - nie było co czekać trzeba było ciąć.
Może Któraś ma ją i ma jakieś wyniki w jej uprawie?
Tez ją mam od paru miesięcy,u mnie zasycha w miejscu gdzie styka się z doniczką, ile ja już pędów podcięłam,i ukorzeniam od nowa ,ciekawa jestem czy ktoś ma z nią inne doświadczenia,dziewczyny napiszcie
Ula
No to mnie "pocieszyłyście" . Właśnie trzymam w wodzie sadzonki h.linearis od Probety i czekam na ich korzonki. Na razie nic się nie dzieje, ale jeśli nawet wystartują i będą takie kapryśne, jak to przedstawiłyście, to mało ciekawa perspektywa. Nie chciałabym ich utracić. To teraz i ja czekam na rady fachowców, tak na wszelki wypadek, żeby wiedzieć jak zapobiegać i ratować (mam nadzieję, że nie będzie takiej potrzeby).
Pozdrawiam
Potwierdzam moja linearis też szybko puściła korzonki ale gdy wsadziłam ją do ziemi to 2 pędy podeschły i musiałam je szybko ratować wszadzajac je z powrotem do wody.
Na razie się moczą i czekaja na większe korzonki a w doniczce jest tylko jeden który ocalał i już puścił nowy przyrost.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach