Wiem, wiem. Ale nigdy nie miałam przekonania do nasion krzewów. Jestem niecierpliwa i wolę gotowe krzaczki; budleję kupiłam, bo spodobała mi się , a nasiona to zdecydowanie tańszy sposób na dużą ilość. Konfrontując jednak efekt końcowy i początkowy...
Wysiałam wiosną nasiona budlei. Zachowały sie z tego 3 sadzonki do tej pory. Moze gdybym bardziej pilnowała to byloby więcej...
Dla eksperymentu jedną przycięłam w lipcu. one wszystkie się i tak rozgałęziają, ale ta przycięta utworzyła teraz pąk kwiatowy. Wygląda na to, że bedzie fioletowa, ale dopiero po całkowitym rozkwitnięciu będę wiedziała na pewno. Zsadziłam je do jednej donicy i mam zamiar wsadzić je razem jako jedną roslinę do gruntu. Raz, że taką mam "fantazję" czyli ochotę, a dwa z braku miejsca by je osobno posadzić Fotki wkleję z całego okresu rozwoju
Elu jeśli posadzisz razem to pamiętaj, że jeśli tam będzie odmiana jasnofioletowa z żółtymi środkami kwiatków to ona zdominuje całą grupę. Jest to krzew bardzo silnie rosnący i praktycznie inne z biegiem czasu wcześniej lub później na tyle zdrobnieją, że ich widać nie będzie.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach