Chyba mam poważny problem - a mianowicie w ciągu ostatnich 2 tygodni znalazłam u siebie 4 szczypawice i nie wiem skąd to sie wzieło czy to możliwe że z jakimś kwiatem coś przyniosłam? czy to z dworu przypełzło?ale to dziwne by bylo że po drodze nie zajżalo do sąsiadów niżej (trzecie piętro u mnie). Dwie poprzednie przyniosłam z balkonu z miską psa (gorące jedzenie mu wyniosłam i weszły pod miche), trzecia była na doniczce z Oleandrem a 4 zawędrowała do mojego łóżka - ohyda, mało zawału nie dostałam. Kurka a jak to z czymś przyniosłam i będe mieć plagę w domu?!!! Nie wiem czy to ma jakieś znaczenie ale na balkonie stoją worki z ziemią do moich kwiatków.(może z tą ziemią przyniosłam) tylko że jak ostatnio przeglądałam ją to niby nic nie zauważyłam. Co o tym myślicie?
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach