Miałam dizygotekę przez kilka. lat. Nie traktowałam jej w sposób szczególny. Rosła przy południowym oknie, Podlewanie i nawożenie jak przy innych roślinach. Ziemia zwykła kompostowa. Fakt, nie lubiła, przelania. Podlewałam, gdy ziemia przeschła. W innym przypadku gubiłą dolne liście. Osiągnęła ponad 2 m. Niestety, przemarzła któregoś dnia przy otwartym w zimie oknie. A szkoda. W każdym razie nie wymagała specjalnego traktowania.
Moja Dizigoteka uschła po upalnym lecie,z tego wiem że nie lubi za dużo słońca i zraszania.
Szkoda,miałam ją kilka ładnych lat,po tym przykrym zdarzeniu założyłam żaluzje.Mam na nią chrapkę więc pewnie kupię ale na wiosnę.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach