Bardzo mi zależy na informacji jakie miejsce preferuje (nasłonecznienie) bo nie wiem czy ten llistek nie zbrązowiał przypadkiem od słońca - stoi na zachodnim oknie. No i jak z podlewaniem?
osiaga duze rozmiary. jest bardzo wrazliwa hoja. gdy zawiazuja sie paczki kwiatowe nie wolna jej szturchac ani przekrecac. nawet najmniejsze szturchniecie spowoduje zrzucenie paczkow. rowniez tak reaguje na zmiany w podlewaniu badz ustawieniu do slonca.
kwiaty maja bardzo silny zapach i wydzielaja duze krople nektaru.
Moja stała na zachodnim oknie, bardzo ładnie i szybko rosła, aż do czasu jak opiekę nad moimi kwiatami przejęła przyszła teściowa, niestety straciłam tą hoyę ( całe szczęście że tylko ją), hoyę dopadły wełnowce a moja przyszła teściowa nie potrafiła zareagować i już raczej po hoi, zaraz wstawię zdjęcie,
osoby o słabych nerwach proszone są o nie patrzenie w monitor
jak ją zobaczyłam to aż zbladłam, a nerwy miałam takie iż jakbym mogła wzrokiem zabić to na pewno bym to zrobiła
podlewanie regularne ale po dość silnym przeschnięciu podłoża - generalnie jak carnosa - nie lubi stagnującej wody- stanowisko słoneczne.
To się tyczy wszystkich z mechatymi liśćmi - ten meszek to naturalna ochrona przed słońcem.
To przebarwienie też wygląda na naturalne - ale nie widzę bezpośrednio - jeśli liść nie odbiega grubością w tym miejscu od reszty to nie ma się co martwić. To jest odporna hoja - oczywiście jak jej nie zalejemy.
Ja jeszcze powiem że bardzo szybko rośnie,u mnie wypuściła w 3 miejscach gołe badylki ,a teraz po dwóch miesiącach zauważyłam na nich małe listeczki,robi się coraz bujniejsza,a stoi na północnym oknie
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach