Wysłany: 21 Wrzesień 2007, 14:49 Kasztanowiec z kasztana
Witam,
Wie ktoś jak wyhodować kasztanowca z nasienia? Czytałem, że trzeba namoczyć (nie jestem pewien) i na czas 5 miesięcy włożyć do lodówki. Może ktoś już to robił??
Pozdrawiam
Po cichu wsadź kasztana na rabatke przed blokiem. Teraz już nie skiełkuje a zapewnisz mu wszystkie potrzebne warunki. Wiosna od czasu do czasu kukiesz cz coś nie wykiełkowało. W razie czego wykopiesz i wsadzisz do doniczki.
ja wtrącę kilka zdań z własnych doświadczeń na ten temat.. Jakieś półtorej miesiąca temu postanowiłam wysiać dwa kasztanki (jeden biały[znaczy biało kwitnący], który spadł już z drzewa, drugi-czerwony[czerwono kwitnący], zerwany) ..najpierw były przez jakiś miesiąc w doniczce z ziemią, ale ja zbyt niecierpliwa jestem, więc postanowiłam proces kiełkowania przyspieszyć..
I tak..najpierw wykopałam kasztan biały , rozciełam delikatnie zewnętrzną skorupkę, prawie naokoło, włożyłam nasiono do wody i postawiłam na kaloryfer (już grzejący)..już po jakichś dwóch dniach napęczniał i widać było ładnie zieleniący się środek więc trafił do doniczki..teraz ma około 10 cm i szybko-ładnie rośnie
..ale ten sam proces dokonany na kasztanie czerwonym poskutkował poprostu zgniciem (a w zasadzie jakimś zfermentowaniem) nasiona (już w wodzie na kaloryferze) i wyrzuceniem go niestety.. przyczyny mogę tylko zgadywać..
Robiłam podobnie kiedy chciałam hodować orzechy i kasztany jako bonsai. Najpierw zalewałam w naczyniu gorącą (nie wrzątkiem) wodą i zostawiałam na kilka godzin. Następnie lekko nacinałam skorupki i do ziemi. Kiełkowało mi jakieś 70% i w nierównych odstępach czasu. To były kasztany i orzechy zbierane jesienią a wsadzane do ziemi w kwietniu-maju.
Tellerko (jesli to do mnie o GÓRZE ) nie napisalam... to bylo jeszcze w Polsce a mi się marzył kwitnący kasztan w domu Coś robiłam źle w pielęgnacji i po mniej więcej roku, dwóch wszystkie mi padały, w końcu zrezygnowałam.
Chcę, ale coś niedużego (żeby się z czasem nie przewróciło) i ładnie kwitnącego. Paulownię (mam malusią sadzoneczkę od nasionka), lagerstroemię, jakarandę, migdałki 3klapowe, róże, surmię, jabłonkę, śliwkę, czereśnię... takie cusie .
Ale ja już daaawnooo zdałaaaaam :p
Może się skuszę na jeden kasztan, ale z tych jdalnych. W sumie roślina mi się nie podoba ale jak mam płacić za kasztany to wolę pozbierać :p
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach