Wysłany: 3 Lipiec 2006, 13:31 tulipany i inne celulowe
zazwyczaj obcinam tulipanom przekwitle kwiaty, ale kilku sztukom udalo sie uchronic przed moja reka i maja teraz nasiona. Korzystajac z tego chce sprobowac wyhodowac tulipany z nasienia, jdnak nie do konca wiem, jak sie za to zabrac... Teraz nasiona pewnie jeszcze dojrzewaja - sa zielone. Jak juz uschna i je zbiore, to kiedy je powinnam zasiac? Czy na jesieni, tak, ajk sie sadzi cebule kwiatow wczesnowiosennych, czy na wiosne?
Pozdrawiam,
Agnieszka
Połowę wyziej jak dojrzeją, a połowę zostaw do wiosny. Chodzi o to czy młode siewki przezimują. Najprawdopodobniej tak, ale strzeżonego.....
Musisz jednak uzbroić się w cierpliwość bo do zakwitnięcia potrzeba będzie 2 lata.
Możesz wysiać do szerokiego naczynia i na zimę do chłodnej piwnicy.
Albo nakryj miejsce liśćmi, korą, kompostem. Będziesz miała większą pewność, że przezimują w gruncie.
Zoe, a jak przezimuja, a pozniej naturalna koleja rzezcy jest, ze pewnie listki im obeschna. Czy wtedy sprobowac wykopac zapewne minaturowe cebulki czy?czy czekac, a zsie podbuduja? to takie gdybanie, ejscez przeciez nie wysialam ale grunt to dobre przygotowanie
Spokojnie zostaw w gruncie przez 2 lata. Tylko jak będziesz siała siej dość rzadko, by cebulki miału gdzie rosnąć. Nasiona są dość spore to ci się uda. Tylko uważaj przy pielniu by ich nie usunąć. Zaznacz to miejsce w jakiś sposób.
tak mysle, ze najlepsze byloby tak jak pisalas jakies naczynie. niestety jestem tym trudnym przypadkiem... sieje cos wiosna, a latem juz nie pamietam, co to mialobyc i gdzie:) zawsze mam niespodzianke gdy "niespodziewanie" cos zakwita lub czekam z napieciem, co to bedzie. Takze wsianie do donicy, skrzynki i opisanie jest chyba dobrym pomyslem.
dzieki Zoe
Musisz naormalnie podlewać dokarmiać ale nawozem do roślin zielonych. Treba ten badylek utrzymać jak najdłużej zielony.Teraz przyrasta cebula, a od jej wielkości zależy wielkość kwiatu. W jakimś momencie zacznie od dołu zasychać. Kiedy zaschnie całkiem przerwiesz podlewanie. Nawożenia zaprzestaniesz jak zacznie zasychać. Kiedy ziemia przeschnie wyjmiesz z pojemnika oczyścisz, tylko nie uszkodź środka cebuli bo w następnym roku nie zakwitnie. Cebulę suchą włóż do worka foliowego razem z garścią wilgotnych trocin. Woreczek zawiąż i połuż w jak najchłodniejszym pomieszczeniu, może być piwnica. Codziennie przez kilkadziesiąt minut przewietrz cebulę, a schnące trociny musisz zwilżyć. Ta zabawa będzie trwała aż do końca stycznia.Wówczas wsadzisz cebulę do pojemnika i cykl od nowa. Ta zabawa jest dlatego, że cebule lili szybko tracą jędrność i potem nie chcą kiełkować.
Najlepszym rozwiązaniem byłoby teraz wsadzić roślinę razem z bryłą ziemi do ogródka i wiosną jak tylko ruszy wegetacja wykopać z bryłą ziemi i włożyć do pojemnika.
Witam ,
Llie w ogrodzie wszystkie przetrzymuję, z dobrym skutkiem.
Są mrozoodporne w naszych polskich warunkach, ale ich
stanowisko musi spełniać określone warunki.
Najważniejsze ,w okresie jesieni :
-,nie może być to grunt ,na którym
istnieją zastoiskowe obszary wilgotnej gleby,
-najkorzystniej w okresie tuż przed mrozami przykryć warstwą~~3 cm kompostowej ziemi,przepuszczalnej, suchymi gałązkami ,stroiszem .Na wierzch daję suche liście porządkowe ./liście na wierzchu,aby nie dopuścić do procesów gnilnych/.Wszystlko jest niewielkim max.5-6cm kopczykiem płaskim, okolic cebulowych.
Wiosną , odkrywam w momencie rozmarznięcia gleby i to stosunkowo póżno.Usuwam jedynie śmieci,kompostowa ziemia jest jakby polepszaczem podłoża.
Witajcie,
MIalam pomysl, zeby w trawnik "wsadzic" cebule krokusow, ew. szafirkow i innych wiosennych pieknosci... oczywiscie jesien minela niepostrzezenie;) czy myslicie, ze w panujacych obecnie warunkach pogodowych mozna jeszcez pomysl zrealizowac? pod warunkiem oczywiscie, ze gdzies jescze takie cebulki uda mi sie zakupic.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach