Już po wizycie. Bardzo było sympatycznie. Na rewanż muszę poczekać chyba do wakacji, bo jego działka dość daleko. Niektórzy takie spotkania nazywają odwirtualnianiem znajomości.
Uwielbiam też liliowce. Zaczynałam od dwóch sztuk kupionych bez nazw w sklepie ogrodniczym, po paru latach dorobiłam sie 10 odmian, które za chwilę pokażę.
I to jeszcze nie koniec, bo w tym roku kupiłam sobie jescze 6 nowych, a dodatkowo 10 mam z wymiany na forum liliowcowym. Aż się dziwię, że mąż tak spokojnie na to patrzy
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach