Mam ją od zeszłego roku. Rośnie dość dobrze oprócz pewnego defektu jak tylko staram się przygiąć młode łyse pędy do dołu to je zasusza a na puszczenie ich "samopas" nie mam miejsca bo to duża hoja i ma duże odstępy między liśćmi - z tego względu nie mogę też czekać na wypuszczenie liści i naturalne położenie się pędu pod ich ciężarem, a poza tym czepia się wszystkiego co napotka na swojej drodze. Jej zaletą jest natomiast szybkość z jaką ochoczo wypuszcza nowe pędy. Jest też chyba chętna do kwitnienia bo już ma szypułki kwiatów ale jeszcze nie kwitła. Młode liście wychodzą prawie czarne co daje ciekawy efekt kolorystyczny.
W tej doniczce są 2 klony - jeden czerwony i jeden od shirleya zmieniający kolor kwiatów.
No to lecimy ze zdjęciami:
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach