Bluszcze lubią raczej cieniste stanowiska i dość spore ilości wody...oczywiście należy zaczekać aż ziemia przed kolejnymi podlewaniami przeschnie żeby nie przesadzić...Ostrożnie z nawozem lepiej nie przesadzać, bo liście zaczną schnąć i odpadać...Moje rosną jak szalone choć już 3 lata nie przesadzałam, ale warto wymienić wierzchnią warstę ziemi.. to trochę odżyją.
Ja swoje poobcinałam żeby rosły w liści a nie na długość bo już miałam potwory
Generalna zasada im mniej chlorofilu tym więcej światła. Na odmianch pstrolistnych uprawianych w pokojach o północnej wystawie wcześniej czy później pojawią się brązowe zasychające plamy na białych częściach liści.
No a ja z tego ni w ząb nie rozumiem? Znaczy się o co chodzi?
Bo u mnie bluszcz stoi na północnym oknie. Pięknie rósł. Ale odkąd są te upały to właśnie pojawiają się na starszych liściach brązowe plamy... jakby sechł ale jest podlewany. zresztą popatrzcie na zdjęcie.
W twoim przypadkujest to szara pleśń i tu trzeba przeprowadzić oprysk. Idż do ogrodniczego i poproś preparat(najlepiej w płynie bo łatwo odmierzać) na szarą pleń i potem postępujzgodnie z instrukcją. Po kilku dniach oprysk musisz powtórzyć. Inaczej nie zatrzymasz opadania liści.
zrobiłam jak nakazano... spryskałam...okazało się, że teściowa ma ten sam problem więc jej kwiatka też spryskałam i zostałam specjalistką od szarej pleśni i chorób kwiatów (na darmo tłumaczenie, że mam mądre forum) u roślin widać lekką poprawę za 5 dni spryskam znowu. Dzięki.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach