HUrra. Wczoraj o 14-tej nadałam I w idealnym stanie, tylko jeden listek fuksji zszywką na pół zszyty był
tak na marginesie - pracownica mojej poczty ma rzęsy tak gęste, że mogłaby tusz reklamować. POwiedziałam jej to
Bona mnie tam dużo nie trzeba prosić szczególnie jeśli idzie o kohlerię:
Na dużej fotce taki widok mam codziennie z rana po przebudzeniu. Na drugiej w salonie. Na trzeciej z wizytą u też młodej fuksji
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach