Bardzo podobna do carnosy ale ma coś w sobie... - większe kwiaty, na dłuższych ogonkach, bardziej okrągłe liście, bardziej matowe i szorstkie w dotyku - poprostu ma coś w sobie.
Uprawa jak carnosy - choć chyba bardziej wrażliwa na niedobór wody od carnosy ale też wymagająca przesuszenia między podlewaniami. I chyba jest bardziej niezawodna w kwitnieniu.
Śliczny egzemplarz, niby zwyczajny, ale rzeczywiście ma w sobie coś. Gdybym widziała tylko kwiaty, postawiłabym na carnosę. Pięknie kwitnie. Pozazdrościć. Jeśli Ci się rozmnoży, ustawię się w kolejce .
pozdrawiam
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach