Co sądzicie o róży pnącej niebieskio-fioletowej
czy ktoś ją posiada....i czy ten kolor jest w miarę ładny
oraz ciekawa jestem czy ona pachnie ...oj dużo pytań
pierwszy raz dziś spotkałam ...no i oczywiście ją kupiłam
a teraz ciekawi mnie wszystko na jej temat
Możliwe, że mam podobną, albo nawet taką samą - nazywa się Indigoletta. Niestety, nie mam zdjęć kwiatów, bo mam ją dopiero od zeszłej jesieni, i do tej pory współpraca nam nie bardzo wychodziła Przesadziłam w inne miejsce, może w przyszłym roku będzie lepiej, bo jak na razie tylko mnie ta róża rozjuszyła
Jakieś tam kwiatki miała, ale do niebieskiego było im daleko... Fiolet, owszem, ale taki bardziej od strony różu jednak. Co ciekawe - na fotce w katalogu, z którego zamawiałam, była mocno fioletowo-niebieska - w katalogu wiosennym był pokazany inny kolor, bardziej różowy i... bardziej prawdziwy, jak stwierdzam
W ogóle zaczęłam powoli dochodzić do wniosku, że niebieskie kwiaty na różach, rododendronach czy fuksjach to często jedna wielka blaga - na zasadzie, że jak się ktoś bardzo uprze, to coś niebieskiego (przy dużej dozie dobrych chęci) wypatrzy
Ale te kwiatki na róży, mimo wszystko, były całkiem ładne
Jeśli kolor będzie zbliżony jak na zdjęciu to nie sadź w pełnym słońcu. Mam taki miej więcej kolor róży wprawdzie wielkokwiatowej ale strasznie blaknie na słońcu i wygląda jak fiolet 1000 razy prany i potem 10 lat noszony bez prania.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach