Tak, asparagus stał całe lato na polu. To co zżółkło zostało obcięte , a nowe pędy są zdrowiutkie i silne. Od lat moje parapetowce wędrują latem na pole lub balkon/ jest zadaszony /. Dobrze im to robi...
Moje sundaville już "zimują" w mieszkaniu. Zdjęłam im podpórki i jako zwisające postawiłam przy oknie na szafach, a trzecią na parapecie...
A ta sadzoneczka była jako niemowlę oderwana od pnia draceny- taki maciupeńki zaczątek rośliny- jak przez lato urosła- całkiem już spora roslinka.
I moja palma prowadzona od ziarenka- ma obcięte 8 liści w swoim życiu- a rośnie chyba z 7 lat.../ W tej chwili ma 6 i siódmy wychodzi- to by miała od początku dopiero 15 liści...pomału przyrasta.../
Ela sundaville należy trzymać na zewnątrz ile się da czyli aż nie zaczną się przymrozki. Radziłabym Ci wynieść jeszcze.W domu zaraz zaczną tracić na urodzie , szczególnie tej kwitnącej żal.
Schowałam, bo ktos mówil, że jak temperatura spada, to trzeba schować...noce już bardzo zimne...
Wnoszę kwiaty do domu, bo mam tego dużo - zapowiadają zimno- naraz nie ma szans żeby wszystkie wnieść- zawał murowany...
/ i tak źle się czuję...po tych wszystkich kopaninach mam chyba zapalenie mięśni w klatce piersiowej- dokucza bardzo...a robić trzeba, bo inaczej wszystko mi zmarnieje...to po trochu sobie robię...delikatnie.../
Powiedziała mi pani u której kupiłam, że przezimuję w mieszkaniu, bo nie lubią temperatury poniżej 10 stopni...Straciłam już cztery rosliny po schowaniu w piwnicy- teraz spróbuję tak...
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach