a ja oderwalam kawaleczek sundavilli mojej szwagierce
Mam ja narazie w wodzie, zeby korzonki wypuscila i tez raczej w chlodziku (tyk sie naczytalam).
Mam nadzieje, ze wyrosnie cos z niej
_________________ wszystko sie moze zdarzyc-Wunder geschehen
........gdy glowa pelna marzen........
to ja tez zostawie swoja w domu ,jak ma mi sie zmarnowac w piwnicy,
elu twoje sa sliczne biala ma duze listki czy wszystkie biale maja wieksze liscie od czerwonych , czy tylko twoja
Nie mam pojęcia, czy wszystkie białe mają duże liście...Wiedziałam, że to co kupuję jest biała bo taką mi oferowała sprzedająca. Czerwone/bo są 2 sadzonki zsadzone razem widziałam, że czerwone bo miały po jednym kwiatku. A niby-różową/ co zakwitnie to się okaże już niedługo bo ma pączki/ kupiłam na chybił trafił. /Widziałam na regale w Auchan trzy kolory sundavilli, ale byłam z mężem, który stwierdził, że mam juz wystarczającą ilość kwiatów i "odradził" mi kupno. Pojechałam potem sama, ale na półce stała między innymi już kwiatami ostatnia sierota. Kupiłam z nadzieją, że trafię na różową. ...i czekam na zakwitnięcie...
Każda z donic ma liście odmienne między sobą. Czerwona ma drobniejsze, błyszczące i ciemno zielone. Biała - duże, jaśniejsza zieleń. A w trzeciej donicy liście są co prawda ciemno zielone, ale się zawijają/ takie widziałam na różowej w sklepie/. Niecierpliwie czekam co to się okaże w końcu. Jak czerwona to i tak nie szkodzi, bo jest piękna
elu mi sie wydaje ze biala ma wieksze , czerwona nawet jak nie kwitnie to ma malutkie listki i mozna ja poznac , rózowa ma podobne do czerwonej widzialam w castoramie,ale twoje sa dorodne
Schowałam, bo ktos mówil, że jak temperatura spada, to trzeba schować
-ja schowam dopiero jak się dowiem o przymrozkach bo moja mam wrażenie, że właśnie te chłody znosi jeszcze lepiej. Z każdej strony jest oblepiona kwiatkami i pączkami. Trudno to na zdjęciu pokazać. Ale z jednej strony proszę:
Czyli ja podważam tezę, co do spadku temperatury i pozdrawiam cieplutko
Oczywiście- każdy zrobi tak jak sam uważa.
Ja nie doradzam- nie śmiała bym...Ja tylko pokazuję swoje kwiaty. Zawsze robię po swojemu...A czy dobrze, czy źle okazuje się wiosną...
Nie mam doświadczenia takiego by udzielać porad- tym bardziej, że to co robię z moimi odbiega nieraz od tego co radzono w np książce ogrodniczej...
ja sie przychyle do tego ze rosliny dobrze znosza takie spadki temperatury o ile nie sa obficie podlewane/Takie spadki powoduja ze sa odporniejsze i na wiosne o wiele lepiej kwitna.Przykładem jest moja gardenia i storczyki
_________________ gefaehrlich
Beeilen wir uns die menschen zu lieben,,,dir zu liebe
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach