Martuś najlepszego życzę ,tylko nie zaglądaj za często i na słoneczny parapet ,tak na wiosne myślę że powinno być ok ,nowe listki na czubku powinny się tworzyć
_________________ "Kto czego nie doznał,nie zrozumie "... z Płocka,kłania się Basia
Stoi na parapecie w kuchni. Akurat u nas się mało gotuje, to i oparów nie ma. Okno widne i chyba dość słoneczne. Zaglądać, nie zaglądam. Zostawić tak, jak jest... czy może przykryć np. foliową torebką (taka niby szklarenka)?
Broń Boże PIgulka ,to sukulent ,ma mić sucho ,inaczej zacznie pleśnieć i zgnije ,traktuj jak kaktus ,bo to jedna rodzinka ,uwielbia suche powietrze ,trzymam kciuki
_________________ "Kto czego nie doznał,nie zrozumie "... z Płocka,kłania się Basia
A ja chciałam zapodać nowy wątek.
Moja trzcina uschła. po kupieniu była zielona jakieś 2 dni ale zaczęłą schnąć, więc szybko wzięłam się do przesadzania. niestety uschła do końca. obcięłam jej wszystkie łodygi (suche na wiór) i zostały takiemałe kikuty. czy jest szansa że "odbije" czy darować sobie czekanie?
A zwróciłaś uwagę na korzenie? Jeśli nie były zgniłe i wyglądały nieźle... to chyba warto poczekać i dać roślinie szansę.
Postaw ją gdzieś w spokojnym miejscu, podlej czasem i daj jej czas do wiosny. A nuż odbije?
Ja tak miałam z cytrynką (taką chowaną "od pestki"). W pewnym momencie zrzuciła wszystkie listki i wyglądała bardzo marnie. Ile się nagadałam: jakaś ty brzydka, bo cię wyrzucę itp. Potem nagle ruszyła i bardzo z niej ładny krzaczek.
Może "nagadać" jej musisz?
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach