A nie lepiej kupić z Botanovy? Przynajmniej pewne źródło... a macgillivrayi mają aż trzy odmiany, poza tym mnóstwo innych cudów. Ja jeszcze tam nie kupowałam, ale się przymierzam na wiosnę...
O. A tu jest linka:
http://www.angelfire.com/ks/botanova/prod01Eng.htm
Tam jest znacznie drożej. W rublach bym zapłacił za 3 rośliny około 20 zł + przesyłka 10 ? razem nieco ponad 30. Nie ma porównania...
Fakt, jest drożej. Ale z tego co wiem, sadzonki są dobrej jakości i bardzo często ukorzenione - w cenie nieukorzenionych.
Nawet w cenie nieukorzenionych dla mnie to zbyt drogo.
Wyobraź sobie Jagno, że jesteś zakochana w kwiatach, ale masz na utrzymanie 10 zł dziennie.
Zakup 3 roślin za 30 zł jakoś byś przeżyła, bo tę złotówkę dziennie można od biedy wygospodarować, natomiast zakup 3 roślin za 100 zł nie wchodzi w rachubę nawet gdyby to były często ukorzenione w cenie nieukorzenionych.
Póki co towary najtańsze są w Chinach a im dalej na zachód tym drożej /z wyjątkami oczywiście/.
Wiem, o czym mówisz...
Te sadzonki w Botanovie są dość drogie, nawet jak na zachodnie realia - tyle, że w ofercie są gatunki, które gdzie indziej trudno dostać - plus ten drobiazg, że jest szansa załapać się na ukorzenione. Wtedy kupujesz raz, a dobrze - a z nieukorzenionymi różnie bywa...
A jeszcze inny sposób - gdyby gdzieś znaleźć cała roślinę, kupić w kilka osób i pociąć na sadzonki? Mogłoby się okazać, że tak będzie najtaniej - tym bardziej, że przecierz zostałaby jeszcze mateczna roślina, czyli perspektywa kolejnych sadzonek... tak na wszelki wypadek
gdyby gdzieś znaleźć cała roślinę, kupić w kilka osób i pociąć na sadzonki?
To był zawsze najekonomiczniejszy sposób, dlatego go używają sprzedawcy z allegro
Pozdrawiam
Wszystko się zgadza, ale nie zawsze się udaje. Niestety, upragniona Hoya macgillivrayi nie jest specjalnie chętna do rozmnażania : mój szef uciął 20 sadzonek i nie przyjęła się żadna.
Dla Allegro to żaden problem - sadzonki można sprzedawać i sprzedawać bez końca...
Do Myszorki:
Tu jest duże forum i liczę na to, że znajdzie się ktoś kto ma rodzinę lub przyjaciół na Białorusi i pomoże nam załatwić sprawę na miejscu. Idealnie by było, aby udało się przed Bożym Narodzeniem, bo potem wchodzą w życie umowy z Schengen i będą obowiązywały bardzo drogie wizy.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach