Witam wszystkich
Przechodziłem dziś obok małego śmietniczka który przykuł moją uwagę. Z za ścianek wyłaniał się mały, niewinny kaktusik– który dziwnym zbiegiem okoliczności, chwilę później znalazł się w mojej reklamówce. :) Przemyciłem bąbla w bezpieczne miejsce - po oględzinach wiedziałem już dlaczego ktoś go tam umieścił. Ten mały przeżył już chyba wszystko co najgorsze – jest połamany, dziurawy, ociosany, ususzony, obskubany a nawet (to numer jeden na tej liście) – podpalony… Zrobiło mi się go żal, przygarnąłem go i mam tylko jedno pytanie. Na samym czubku wypuścił małego bliźniaczka – czy kaktusa można rozszczepić i odsadzić gdzie indziej? Nie wiem czy mogę coś dla niego jeszcze zrobić, zresztą sami zobaczcie, może macie jakieś pomysły.
witaj ,to uratowałes mu życie, i od razu ci się odwdzięcza ,(na ucho ,ja,najczęściej takie zmarnowane kupuję) można go ściąć ,nożem ,obsuszyć parę dni i wetknąc w nową ziemię ,przedtem zanurzając w ukorzeniaczu,do roślin
_________________ "Kto czego nie doznał,nie zrozumie "... z Płocka,kłania się Basia
Mam propozycję- zaczekaj z tym do wiosny. Teraz bez podlewania zostaw go w miejscu o temperaturze pokojowej, a jak mu podłoże wyschnie na pieprz ustaw w 10-12 stopniach i do wiosny nie podlewaj. Wiosną obudź ostrożnie i jak maluszek nieco podrośnie zrób to, co radzi Basia
Ten kaktus to Pilosocereus. Należy do kaktusów ciepłolubnych, wymagających zimą temp. 10-20 st. Zatem zimowanie nie jest konieczne. Wystarczy postawić go na parapecie, pod którym nie będzie hajcował grzejnik. Jeśli chcesz ratować tego małego, który wyrósł u góry to z cięciem to jak napisała Dora trzeba poczekać do wiosny. Teraz już za późno na ukorzenianie. Jeśli Ci natomiast zależy na ładnym wyglądzie kaktusa to możesz już teraz ściąć górę i ją wyrzucić.
Mnie wyglądał na peruvianusa, ale nie przyjglądałam się zbytnio- przyznaję no i na kolumnowych się z braku miejsca najmniej znam. Chyba, że chodzi o podkładki albo Lophocereus schotii
Można go teraz postawić w kącie, a wiosną przywrócić ładny wygląd.
Będą 2 pieczenie przy jednym ogniu, a mamuśka się rozgałęzi
Nie możesz pisać nowych tematów Możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach