A jakie ta roślinka ma wymagania, bo bardzo mi się podoba. Mam nasionka, ale jeszcze jakoś do tej pory roślinki się nie doczekałam. A gdzieś czytałam, że jest to wymagający kwiatek.
Rozumiem, że pisząc "ta roslinka" masz na myśli passilflorę (po polsku "męczennica"), bo o niej jest ten wątek. Trudna czy nie trudna, to zależy od tego, jakie możesz jej zapewnić warunki. U mnie rośnie w standardowej ziemi uniwersalnej, potrzebuje dużo światła (ale przy silnym nasłonecznieniu jej liście ulegają poparzeniu) oraz podpórek, bo jest pnączem. Ma dużą siłę wzrostu tzn. rośnie bardzo szybko. Podobno jest też żarłoczna, ale ja na razie swoich nie nawożę, bo były świeżo przesadzane i mają jeszcze "zapas" z ziemi. Zimę powinna spędzać w temperaturze 5-12 stopni Celcjusza (nie niżej) chociaż podobno istnieją również jakieś odmiany mrozoodporne (chociaż patrząc na naszą ostatnią zimę, raczej daję im marne szanse przeżycia). Dla mnie osobiście ten ostatni warunek bedzie najtrudniejszy do spełnienia, bo mieszkam w bloku i mogę co najwyżej wystawić rośliny na klatkę schodową. W takich warunkach raczej nie mam co liczyc na to żeby męczennica mi kwitła. Jak wysiewałam swoje nasionka, to pierwsze kiełki pojawiły sie po niecałych 2 tygodniach, ale kolejne nasiona kiełkowały sukcesywnie przez prawie 3 miesiące. Kiedy wysiałaś swoje nasiona?
Tak, dokładnie o passiflorę mi chodziło. Nasionka wysiałam już dawno i zostawiłam pod opieką mamy, ale jakoś nic z nich nie wyszło. Teraz właśnie przymiierzam sie do powtórki. Dzięki za rady, jak coś się zacznie dziać, dam znać
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach