Kilka dni temu do mnie przyjechała biedna taka. Na ratunek. To spory okaz. Z tego co sie dowiedziałam stała w biurze od kwietnia-- gdzieś tak 3 metry od okna wschodniego z pionowymi żaluzjami... Nie była przelewana---nie była też nawożona. Zaczeły jej żółknąć liscie gdzieś ok lipca i robić się takie ciemne suche plamy jak na fotce.
Żółte liscie obciełam. Nie dopatrzyłam sie jakiegoś szkodnika. Po wyjęciu z doniczki --korzonki wyglądaja na zdrowe-- ale zajmują całą doniczkę --nie mam pojecia co jest w środku
U mnie stoi przy południowo-zach oknie spryskuję codziennie( mimo ze różne sa szkoły na ten temat)---liscie nie żółkna.
Czekam aż trochę przeschnie ziemia w doniczce--(przyjechała podlana)-- to dostanie nawóz
W sobotę mam zamiar ją przesadzić-- Co moge jeszcze zrobić?---co się z nią dzieje?-- juz nie mam siły szukać w necie
To najprawdopodobniej szara pleśń. Kup któryś ze środków
TELDOR 500 SC
Bravo
Amistar
Wykonaj oprysk. Przy rozrabianiu środka postępuj ściśle jak pisze w instrukcji.
Może się okazać, że jeden oprysk nie wystarczy. By to wiedzieć zaznacz flamastrem strefę zażółcenia dookoła plamy i jeśłi sie będzie powiększać za 3-4 dni kolejny oprysk.
Najnowszym środkiem jest Bayerowski Teldor ale nie wiem czy go dostaniesz.
I na razie nie zraszaj bo ułatwiasz chorobie rozprzestrzenianie się. Uszkodzonych liści już nie da sie odbudować ale trzeba walczyć by nowe były już zdrowe. Te stare systematycznie wraz z pojawiającymi sie nowymi będą odpadać.
Przesadzenie dopiero po zakończeniu walki z chorobą. Rośłina rośnie cały rok więc nie ma wiekszego znaczenia kiedy ja przesadzisz.
Jak szybko zareagujesz to jest szansa, że nic innym nie będzie. Ponieważ będziesz miała środek w domu to przy najmniejszych podejrzeniach wykonaj oprysk.
No ...minęło trochę czasu....a dziewczynka Calatea chyba ma się lepiej na listkach nic sie nie dzieje. Martwię sie tylko --bo nie wypuszcza młodych wcale-- stoi jak zaczarowana
Już od kilku dni widzę ze coś z nią nie tak---jakoś tak oklapła---dzisiaj sprawdzałam co w doniczce---ma mokro =bo podlałam. Ogólnie na pewno jej nie przelewam-szybciej za bardzo wysuszam . Obcięłam kolejne 2 liście. Na pędach przy samej ziemi ma takie czarne plamy- nie wiem czy tak może być---to moja pierwsza Calatea. Jeszcze tak sobie myślę , może ma za suche powietrze---może za ciemno. Jak tak dalej pójdzie to ją wezmę chyba do łazienki. Cały czas z nią kombinuję ---i juz czuję się bezsilna
Dzięki za odpowiedź. Preparat o którym piszesz kupię --może coś da. Jak mam ją przesadzić--do większej doniczki? --- Ona ma zbitą bryłę korzeniową--jedna wielka plątanina małych korzonków ale jasnych- ale co w środku nie wiem -mam to tak zostawić?
Umyłam ją dzisiaj pod prysznicem w szarym mydle- bo już sama nie wiem--może ma jeszcze jakiś lokatorów.
Oj coś czuję że ją sama wykończę
Postaram się wkleić zdjęcie jak ona wygląda.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach