Narcyz biały,zwany też narcyzem wonny (Narcissus poeticus) - o kwiatach białych, z krótkim, czerwonawym przykoronkiem.
narcyz trąbkowy (Narcissus pseudonarcissus) - o kwiatach żółtych, z długim przykoronkiem (trąbką), niewłaściwie zwane żonkilami.
Narcyz żonkil, żonkil (Narcissus jonquilla L.) - gatunek wielokwiatowy (o 2-6 kwiatach na jednym pędzie), o kwiatach żółtych i z żółtym przykoronkiem.
Narcyz wielokwiatowy (Narcissus tazetta)
Narcissus bulbocodium - niewysoki, o długim przykoronku w kształcie megafonu.
Wszystkich odmian naliczono sporo ponad 10.000. Dlatego podzielono je na 11 grup
Narcyzy trąbkowe
Narcyzy wielkoprzykoronkowe
Narcyzy drobnoprzykoronkowe, o małym przykoronku
Narcyzy pełne
Mieszańce triandus
Mieszańce cyclamineus
Mieszańce janquilla
Mieszańce tazetta
Mmieszańce poeticus
Dziko rosnące gatunki i pierwsze mieszańce międzygatunkowe
Pozostałe gatunki i odmiany
Droga Zoe, mam troche nietypowe pytanie dotyczace cebul zonkili i ich sadzenia.
Otoz, likwidowalismy w czerwcu poletko zonkili (w tym pare tulipanow), zeby na jesien posadzic cebulki w innym miejscu. Kolezanka doradzila mi, zebym wlozyla cebule do kartonu i zostawila go na zewnatrz . Tak tez zrobilam. Po tych paru miesiacach karton sei troche podgnil a cebule!!!!! Poplatane korzeniami i zaczynaja puszczac. Czy moge je w takim stanie posadzic do ziemi? Korzenie poobcinalam troche. Czy one nie zglupieja o tej porze roku w ziemi?
_________________ wszystko sie moze zdarzyc-Wunder geschehen
........gdy glowa pelna marzen........
Nic nie obcinaj, posadź jak jest.
Czy te skiełkowane przetrwają normalną zimę nikt nie da ci gwarancji. Tu wszystko będzie zależało od zimy.
Ja bym posortowała na te skiełkowane i te które mają tylko korzenie. Potem posadziła tak by jak wypadną to pozostał plac który da się zagospodarować. Jak będą pomieszane to w momencie wypadnięcia będą większe i mniejsze przestrzenie i nic z tym nie zrobisz.
Jest jeszcze jedna możliwość te mocno skiełkowane posadź do pojemników i zadołuj w gruncie potem przed mrozami możesz je wyjąć i zacząć pędzić. Jeśli zima się odrobinę spóźni będziesz miała na świeta.
Kobieto, co ci przyszło do głowy , żeby narcyzy wykopywć w czerwcu i trzymać do października.Najlepszy termin kopania narcyzów to połowa lipca a sadzić należy je w połowie sierpnia, maksymalnie wrzesień. Za długo leżały i dlatego wypuściły korzenie. Jest taka zasada na wszystkie cebule, że sadzi się wówczas gdy nie ma jeszcze korzeni.
Marysiu ja też kopałam w czerwcu kiedy w ubiegłym roku zmieniałam plan zagospodarowania. Trzymałam jednak w suchym i przewiewnym miejscu bez dostępu wody i cały czas były pod kontrolą. Spokojnie przechowały się do końca września.
Kobieto, co ci przyszło do głowy , żeby narcyzy wykopywć w czerwcu i trzymać do października.
Zoe napisał/a:
Marysiu ja też kopałam w czerwcu kiedy w ubiegłym roku zmieniałam plan zagospodarowania.
No wlasnie... Moje plany zmiany ogrodu, musialy rozpoczac sie w czerwcu a zagospodarowanie cebuli przeciaglo sie az do teraz , dlatego takie to mleko rozlane . Niestety z wielu powodow nie dalo sie inaczej...
Ale Zrobie tak jak mowisz Zoe, no coz roboty i tak od groma odwalonej, wiec w sumie nie mam chyba juz nic do stracenia. Dziekuje za porady
_________________ wszystko sie moze zdarzyc-Wunder geschehen
........gdy glowa pelna marzen........
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach