Wysłany: 14 Kwiecień 2007, 18:20 miękkie liście falka
Kupiłam phanelopsisa z woskowymi kwaitami. w momencie zakupu miał dwa pąki rozkwitnięte, teraz ma 9 kwiatów. Dzisiaj zauważyłam ze ma miękkie liście. Wyciagnełam z doniczki - część korzeni pogniło, mimo że falki podlewam co 10 dni. Obcięłam te zgniłki i nie wiem czy coś jeszcze mogę zrobić.
Dodam ze pozostałe phanelopsisy kwitnę raz za razem, tz. po obcięciu łodygi za ok 2 tygodnie wybija kolejna, więc nie wiem dlaczego temu tak się stało?
jak się dowiedziałam do tej pory, przyczyną tego moze byc przelanie (wtedy gniją też korzenie) jak też i przesuszenie. W moim przypadku było to przelanie, a że niedawno go kupiłam to podejrzewam że sprzedawca tak troskliwie się nim zajmował. Obcięłam zgniłe korzenie i przez jakiś czas nie podlewałam, Teraz wyrastają juz nowe korzenie. Niestety lisce nie stwardnieją, ale następne powinny już być ok.
W Twoim przypadku może to być brak wody. Napisz jak go podlewasz.
I co Monia? Coś Ci się wyjaśniło z tymi liśćmi? Miałaś miękkie czy pomarszczone - bo u jednego z moich zrobiły się takie lekko pomarszczone - roślina daje oznaki życia, podlewany rozsądnie, korzenie raczej też ok (choć nie za dużo)...
Barbaro teraz już coś więcej wiem na forum Phalaenopsis porównujesz dwie rośliny
podajesz objaw żółknięcia i stan korzeni na tym forum dowiedziałam się, że liście się marszczą nie miękną - podlewanie co 14 dni zwłaszcza teraz jak w mieszkaniu cieplej jest za rzadkie.
Ja moje phalaenopsisy zdarza się, że podlewam każdego w innych odstępach czasu mają różne doniczki (plastyk i ceramiczne) różne podłoże i jego stan( w zależności od miejsca i czasu zakupu)
spróbuj podlewać go częściej - nie piszesz też czy podlewasz mocząc całą doniczkę czy po prostu przelewasz- może przelewasz wodę i podłoże jednego zdąży nasiąknąć a drugiego nie ?
Piszesz też,że wstawiłaś do wazonu- czy to uprawa semi-hydro może korzenie są zbyt daleko od źródła wilgoci
zbyt wiele dla mnie niewiadomych ale z objawy - pomarszczone liście - podlewanie co 14 dni- korzenie ok- rozpoczęty okres grzewczy- to roślina ma za sucho spróbuj co 8-10 dni zanurzyć na 15 minut doniczkę może to pomoże; a tym jednym zżółkniętym sie nie martw jeśli wypuszcza nowe podejrzewam, że to ten najstarszy
Każdy Phalaenopsis jest różny- inny producent; inny stan podłoża; inne przejścia
pozdrawiam Małgorzata
Też mam takiego falka z pomarszczonymi dwoma listkami--- problem w podlewaniu?- czy może nie...Dostałam go w stanie totalnego zalania- po reanimacji wypuszcza nowe korzenie --tyle że tylko jeden dotarł do ziemi ( stare usunęłam prawie w całości) listki nowe jędrne i zdrowe( aktualnie cztery) widać że rośnie, problem mam taki --posadziłam go w keramzycie z odrobiną kory w przeźroczystej doniczce--i ciągle mam wrażenie ze ma sucho .... moczę go.. spryskuję ---i juz się pogubiłam .
chyba więcej tych korzeni mu zostało niż jeden. przy jednym korzonku nie byłby wstanie wypuścić nowych 4 listków-- albo ma taką wilgotność wokół, że korzenie powietrzne i powierzchnia liści dostarczają dość wody do rozwoju w co powątpiewam.
Nie bardzo potrafię Ci poradzić
moim zdaniem jak nowe liście zdrowe i jędrne bez odrobiny zmarszczek i pojawiają sie nowe korzenie to chyba znaczy,że wszystko ok.i stwarzasz mu dobre warunki do rozwoju;
czasem na starszych pozostają ślady przejść i tak radość, że się utrzymały a nie zżółkły i odpadły; niektóre nie do końca odzyskują turgor - taki listek został mi u doritis.
obserwuj zmianę barwy kory oraz pozostałości pary wodnej na ściance doniczki (b.drobne kropelki na ściankach)ja podlewam jak już znikną lub pozostają odrobiny obserwuję też korzenie). możesz obserwować też wagę doniczki jak lekka, kora jasna to podlewaj
sbb28 - ok. pisałam niejasno, przepraszam.
Na Phalkowym pisałam że podlewam tak jak zalecane - czyli kiedy podłoże i korzenie przeschną zanurzam doniczkę we wodzie na 20-30 min. I podlewam go średnio co 10-14 dni - zależnie od potrzeb. Ten we wazonie korzenie ma wysoko ale kora pod nim łapie wilgoć z dołu więc myślę że bardziej chyba nie mozna ryzykować.
Co do sezonu grzewczego to racja. Tyle, że liście się zmarszczyły już dłuższy czas temu. A poza tym przed sezonem grzewczym wilgotność w okolicy storczyków miałam ponad 60 %, teraz przy ogrzewaniu ponad 55 % więc myślę, że nie jest tragicznie...
Też trochę się jeszcze nad tym zastanawiałam. I nie wiem - czy może to być kwestia tego że po wiosennym odratowywaniu zostało mu niewiele korzonków i one maja problem z wyżywieniem "zieleniny"? Jak na razie przyjęłam takie wytłumaczenie i bardziej przypilnuję zraszania. Może coś to da.
po wiosennym odratowywaniu zostało mu niewiele korzonków i one maja problem z wyżywieniem "zieleniny"?
Taka jest i moja diagnoza...
A pozatym, u mojego 'wazonowego' phalka miękkie liście nie wstaja... pojawiły sie dwa nowe, ładne, a te klapniętę.. są klapniete i już. Nie wierzę, że 'wstaną'.
Ja na moje też już chyba nie liczę. Grunt co by młode do nich nie dołączyły.
Strasznie trzeba się pilnować - z jednej strony oglądać, doglądać, zraszać a z drugiej to też się czasem obawiam żebym w końcu nie zagłaskała na śmierć...
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach